Złudne oczekiwania

Złudne oczekiwania przemknęły przez moje życie.

Nikt mi nie wytłumaczył, że one mnie ranią.

Nie wiedziałam, że obietnice są ograniczone czasem.

Zanim otworzyłam oczy, świat zmienił barwy.

Dokąd teraz mam zmierzać?

Gdzie? Którą wybrać drogę?

Czy zamknąć drzwi, za którymi pozostawię to, co mnie przygniata w życiu?

Czy na pewno otworzą się inne?

Ludzie przeżywają zbyt dużo cierpienia, czy naprawdę sami są sobie winni?

Wysłuchaj mnie, odpowiedz, chociaż raz udziel mi rady.

Nie pozwól, bym stała z obnażoną duszą na mrozie uczuć, którymi coraz mniej emanuje świat.

Proszę, proszę cię.

Dotknij mnie swoją miłością.

Dotknij mnie swoją łaską.

Dotknij najczulej, jak nigdy nikogo nie dotykałeś.

A jeśli nie potrafisz, pozwól zapomnieć o tobie, nie wracaj więcej, pozwól, aby mój umysł się uspokoił.

Pozwól, aby mój umysł, kołysany rojeniami, uwolnił się od bólu teraźniejszości – nie patrząc w przyszłość, rzucę się w cierpienie przeszłości. Czyż nie taki jest schemat rozumowania ludzi odrzuconych, pustki i samotności, które nie mogą przedrzeć się przez mur ludzkiej zachłanności?

 

W krzywym zwierciadle odbijają się myśli już nie moje.

Nikt mi nie powiedział, że lawina słów zniekształcić może perspektywę postrzegania.

Nie wiedziałam o umiejętności snucia refleksji nad życiem.

Zanim zaczęłam wsłuchiwać się w szept swojego serca, świat zmienił barwy.

W co teraz mam wierzyć?

Jaką prawdę uznać za własną?

Ludzie zbyt często narzucają nam swoją wolę.Czy to uczciwe zmieniać swoje poglądy, by się przypodobać?

Czy mam odciąć się od chaotycznego gwaru, by usłyszeć prawdę o sobie?

Serce czy umysł opowie mi o moim istnieniu?

Wysłuchaj mnie, odpowiedz, chociaż raz udziel mi rady.

Nie pozwól, bym stała ze ściśniętym umysłem, okradana z samoświadomości, którą coraz mniej emanuje świat.

Proszę, proszę cię.

Dotknij mnie swoją miłością.

Dotknij mnie swoją łaską.

Dotknij najczulej, jak nigdy nikogo nie dotykałeś.

A jeśli nie potrafisz, pozwól zapomieć o tobie, nie wracaj więcej, pozwól, aby mój umysł się uspokoił.

Pozwól, aby mój umysł, kołysany rojeniami, uwolnił się od bólu teraźniejszości – nie patrząc w przyszłość, rzucę się w cierpienie przeszłości. Czyż nie taki jest schemat rozumowania ludzi odrzuconych, pustki i samotności, które nie mogą przedrzeć się przez mur ludzkiej zachłanności?

 

Poruszałam się jak cień w twoim nierealistycznym świecie.

Nikt mi nie powiedział, że będziesz mnie kochał przed świtem.

Nigdy nie doznałam miłości bez względu na wszystko.

Zamykam oczy, nadając wspomnieniom ostrość.

Dotykam jej nawet we wczorajszym dniu.

Ludzie zbyt często snują domysły. Czy tak trudno jest nam uwierzyć w coś, czego nie można skonsumować?

Czy żeby to pojąć, musiałam tyle doświadczać?

Czy musiałam skosztować tyle bólu, aby zasnąć bez lęku o jutro?

Wysłuchaj mnie, odpowiedz, chociaż raz udziel mi rady.

Nie pozwól, bym stała wśród tłumu obrzezana z wiary, którą coraz mniej emanuje świat.

Proszę, proszę cię.

Dotknij mnie swoją miłością.

Dotknij mnie swoją łaską.

Dotknij najczulej, jak nigdy nikogo nie dotykałeś.

A jeśli nie potrafisz, pozwól zapomieć o tobie, nie wracaj więcej, pozwól, aby mój umysł się uspokoił.

Pozwól, aby mój umysł, kołysany rojeniami, uwolnił się od bólu teraźniejszości – nie patrząc w przyszłość, rzucę się w cierpienie przeszłości. Czyż nie taki jest schemat rozumowania ludzi odrzuconych, pustki i samotności, które nie mogą przedrzeć się przez mur ludzkiej zachłanności?

Nie!Teraz już nie!

Wioletta K.

Fragment z wkrótce wydanego zbioru „Krzyk”.

#Krzyk #poezjazakazana #wiersz #miłosc #relaks #kobieta

 

Książka “Miłość odmieniana przez przypadki” na wyciągnięcie ręki. Dostępna w renomowanych księgarniach internetowych.

Sprawdź teraz:   https://oklinicka.com/ksiazki/

Pobierz w całości bezpłatny fragment warsztatu “Singielka – Od równowagi emocjonalnej do miłości”

Recommended Posts