Wiersz 2.61

5/5 - (1 vote)

Zegarów tyle w szpitalu dla obłąkanych.

Cykają po kątach, słyszę je przez ściany.

Wciąż ich przybywa.

Co ich tu przygnało:

taniec umysłów według zasad tragedii i dramy rozpętany?

zmyślone miłości wyznanie?

zemsta uśpiona?

spanie?

Umrzeć to zasnąć. Skoro więc to spanie, to czemu jest to niepozwalane?

 

Nienadchodzące zapomnienie od miejsca pobytu uzależniane.

Strzykawki nadęte sami w krew wpinamy.

Jeszcze chwilę temu niepodobni, teraz wszyscy tacy sami.

Rozum jeszcze przed śniadaniem zjadamy.

W nieustannej rozterce myśli zapomniane.

Przebiegłe białe ubranie –

niby śpi, a nawet słyszy nasze rozważanie.

Kontrola na każdym kroku, komu, co i kiedy opowiadamy.

Strach i szaleńcze biogramy.

Znowu garść tabletek połykamy. Opętane ciało w pokorę przywdziewamy.

Dla statystyk szpitalnych moja mądrość odzyskała mowność.

Szepczą usta w ciemnych kątach słowa w estetykę ubrane.

Nie mój palec na mokrych szybach wypisuje hasła.

Wykrzywiona uśmiechem twarz wyraża rzeczywistość – nie moją.

Wioletta Klinicka

 

Zapraszam Cię w dalszą podróż po mapie myśli i emocji. 

Zbiór poezji i prozy Niemy Krzyk jest ukazaniem współczesnego wyrazu miłości, który ewoluuje wraz z kolejnym pokoleniem.

Jednak pomimo nieuchronnych zmian okazywania uczuć, samo kochanie pozostaje integralną częścią naszego życia.

Dotknij zdjęcia i zapoznaj się z fabułą mojej twórczości oraz z recenzjami innych czytelniczek,

tak podobnych do mnie i do Ciebie.

strona niemy krzyk

 

Zapraszam Cię również do czytania opowiadań, ponieważ emocje są najpiękniejszą nutą brzmiącą w teraźniejszości.

Przejdź na stronę po przez dotyk zdjęcia.

opowiadania na zakręcie

Jestem tu dla Ciebie…poezja i proza

Polecane artykuły