W przedświątecznej gonitwie

Czasami dopada cię przemęczenie, potem rodzi się frustracja, zaczynasz powoli

wszystko ignorować a to, co jeszcze parę dni wcześniej wydawało się takie

ważne przestaje cię kompletnie interesować.

To normalne objawy, przyczyny są różne: od wypalenia przez jesienne

przesilenie. Brak energii, brak chęci, brak działania.

I co wówczas robić?

Odpowiedź wydaje się tylko jedna – odpocząć. Daj sobie chwilę czasu, dzień

może dwa na czysty relaks. Oderwij się od natłoku rzeczy do zrobienia.

Zatrzymaj się na chwilę i idź na spacer, spotkaj się z przyjaciółmi, albo oddaj się

relaksacyjnej kąpieli i dobrej, lekkiej lekturze.

Czas dla siebie.

Teraz w tym okresie gonitwy przedświątecznej jest to szczególnie potrzebne,

chociaż jeden dzień, abyś późnij mógł/a cieszyć się pobytem z rodziną.

A co dalej?

Nie możesz tkwić w nicości zbyt długo. To grozi zatraceniem celu. Z góry ustal

ile czasu potrzebujesz na relaks, a potem zacznij robić to, co było w planach.

Nie ma wyjścia, po prostu to rób. Idź i działaj, są czynności, które musisz zrobić

i już! Nie ma innej opcji.

Możesz do tego celu wykorzystać szereg technik motywacyjnych, możesz

spisywać co masz do zrobienia, kontrolować rezultaty, możesz poszukiwać

inspirujących filmów i cytatów, ale najskuteczniejsze jest roztoczenie sobie

wizji.

Co ja chcę osiągnąć?

Jakim człowiekiem chcę być?

Jak ma wyglądać moje życie?

Czego teraz pragnę?

Twoja wizja pchnie cię do działania, obudzi w tobie zapomniane uczucie

entuzjazmu. Twój cel stanie się bardziej wyraźny i osiągalny.

To wizja czyni, że podejmujesz trafne dla siebie decyzje, że zobowiązujesz się

do zmian swoich przyzwyczajeń, to dzięki swojej wizji odkrywasz siebie na

nowo.

Niech to będzie twoje wyobrażenie o tobie, kieruj się swoimi pragnieniami.

Musiała w pierwszej kolejności powstać wizja w umyśle człowieka, który

stworzył czcionkę, musiała powstać wizja w umyśle człowieka, który wymyślił

komputer, musiała w moim umyśle powstać koncepcja aby napisać, to co teraz

czytasz. Wszystko zaczyna się od wizji. Bez niej wciąż nie było by w domach

bieżącej wody i prądu. Bez wizji nie było pociągów, autostrad i chleba.

Ty stwórz swoją wizję, bez której nie będzie ciebie.

Twoją rzeczywistość może kształtować przypadek, mogą kształtować przeszłe

doświadczenia, ale czy nie lepiej wziąć ster w swoje ręce i działać odważnie?

Przypadek to nie coś wyimaginowanego, to ludzie, to inny człowiek, który

decyduje za ciebie, który decyduje w momencie, gdy ty taplasz się w

przeszłości, gdy ty się wahasz, gdy ty nie masz jasno skonkretyzowanej swojej

wizji siebie i swojego życia.

Przeszłość kształtuje każdego z nas, ale nie można nią żyć. Nie można w ogóle

żyć będąc jedną nogą tu a jedną nogą jeszcze tam. Doświadczenia pomagają ci

zrozumieć, co należy poprawić w swoim życiu, przeanalizuj to, co się

wydarzyło oraz wyciągaj wnioski a kolejno przejdź świadomie od przeszłości do

teraźniejszości. W tym też pomoże ci wizja siebie, wizja tego czego teraz

naprawdę pragniesz.

Gdy odczuwasz spadek energii pozwól sobie na odpoczynek, znajdź chwilę

wytchnienia, zapal świecę lub rozpal kominek oddaj się tej chwili. Może być

tak, że to podczas relaksu (a nawet najczęściej tak bywa) zaczną się dziać cuda.

Odprężony umysł staje się kreatywny, zaczynasz widzieć nowy obraz siebie,

poddajesz się inspiracji pochodzącej z wewnątrz ciebie i powstaje w twoim

umyśle wizja.

Aby zadziała się magia podążaj za obrazem swojego idealnego życia.

Pozdrawiam, Wioletta Klinicka

Polecane artykuły