Twoja zmiana na dziś

Każda zmian zaczyna się od pierwszego kroku, a kończy w momencie gdy osiągasz zamierzoną korzyść.

Zawsze korzystaj z najprostszych i łatwych rozwiązań.

Ćwiczenie

Jak rozpoznasz, że tej danej rzeczy lub tego danego stanu pragniesz najbardziej?

Odpowiedź:

Po przez odczuwane w sobie emocje. Po przez emocję zazdrość.

Wiele osób uważa, że zazdrość jest czymś złym. Tym czasem naukowo udowodnione jest, że każda emocja do nas przemawia i emocja zazdrość ( nie mówię tu o zawiści) mówi Tobie czego pragniesz.

Podążanie za głosem emocji jest podstawą do poszerzania swojej  samoświadomości.

Jednym z najlepszych sposobów jest zapisywanie swoich emocji, tak ten prosty wydawałoby się banalny sposób działa niesamowicie skutecznie. Jestem tylko ciekawa ile osób potrafi podjąć się tego wysiłku.

Trafna myśl

Ćwiczenia, które dziś udostępniam są dla osób, które nie znajdują się w kryzysie. Jeśli czujesz się rozbity emocjonalnie zachowaj sobie ten wpis, wydrukuj lub zapisz ale nie zaczynaj działania ponieważ gdy twoje emocje są rozbuchane, gdy przeżywasz jakąś stratę itp., podczas gdy rządzą tobą emocje twój płat czołowy ma ograniczone działanie, a to dzięki niemu jesteśmy w stanie skutecznie dążyć do zamierzonych rezultatów.

Zapraszam do zapoznania się z większą ilością informacji na ten temat. W tym celu przejdź do zakładki Trener Integracji Personalnej, gdzie poznasz 3 kroki w kierunku lepszego jutra.

Jeśli jednak nic takiego nie ma miejsca to oznacza, że już czas na zmiany.

Ćwiczenie

DOBRE NAWYKI SĄ W MODZIE

Zmiana nawyku ściśle wiąże się ze zmianą Twojego myślenia. Jeżeli do tej pory nie możesz ruszyć z miejsca, to oznacza, że w Twojej podświadomości wciąż tkwią stare wzorce.

To, co świadomie czujesz, że Ci nie służy, Twoja podświadomość uznaje za najlepsze dla Ciebie, najbardziej bezpieczne, wyuczone na bazie doświadczeń, w rezultacie stale podpowiada Ci np.: „Zjedz jeszcze kawałek”, „Pośpij jeszcze chwilę”, „Wypij jeszcze kieliszek”, „Zapal tylko jednego”, „Kup tylko teraz”,

„Pograj jeszcze przez moment”, „Powiedz to już”, „Nie wykonuj tych ćwiczeń”,

„Nie czytaj tego ćwiczebnika”.

No ale co z tym fantem zrobić?

Postaraj się trenować swoją uważność i wsłuchuj się w swoje prawdziwe przekonania, aby stać się świadomym tego, co robisz i dlaczego to robisz.

Po prostu zmień swoje myślenie.

Oczywiście nie jest to ani łatwy, ani przyjemny proces, ale WARTO go przejść.

Jeśli marzysz o tym, aby Twoja codzienność była coraz szczęśliwsza, weź swoje życie w swoje ręce; przejmij władzę nad swoją podświadomością.

Możesz mi wierzyć, że Twoja podświadomość zacznie Ci wiernie służyć, gdy tylko zechcesz okazać się dla niej dobrym i mądrym mentorem.

Kiedyś nie wiedziałeś – ale już wiesz – że rozwój osobisty zaczyna się od zmiany kodu podświadomości; od zmiany nawyków zarówno fizycznych, jak i myślowych. Każde Twoje zachowanie jest nawykiem; każdego zachowania wyuczyłaś się i każdego możesz się oduczyć. Każde zachowanie możesz zmienić. Posiadasz wolność wyboru, teraz wystarczy tylko podjąć trafną decyzję.

Połóż rękę na sercu, zamknij oczy i wykonaj kilka głębokich oddechów.

Pomyśl o nawyku, który pragniesz wyeliminować lub wprowadzić i wsłuchaj się w to, co mówi Twoja podświadomość.

Pozostań w takim stanie przynajmniej 15 minut.

Powoli powróć do świadomości, otwórz oczy i zapisz wszystkie wymówki,

które podpowiedziała Ci Twoja podświadomość.

Wymówka: „Nie idę biegać, bo boli mnie głowa”.

Teraz na drugiej kartce wypisz antidotum na wymówkę. Twoja świadoma odpowiedz to: „Idę biegać. Potrzebuję świeżego powietrza. Potrzebuję wymiany powietrza w swoich płucach, a wówczas głowa przestanie mnie boleć”.

„Zjem czekoladę, ponieważ wówczas poczuję się lepiej, to moja chwila przyjemności”.

„Nie zjem czekolady, bo cukier źle wpływa na moje zdrowie i moją sylwetkę, a ja chcę być okazem zdrowia. Chcę być zgrabna. Zjem jabłko”.

Itd.

Kartkę z wymówkami możesz zniszczyć, a tę z antidotum pozostawić i najlepiej się z nią nie rozstawać; niech zawsze będzie w zasięgu ręki i wzroku. Gdy rozpocznie się „walka” pomiędzy pragnieniem i podświadomością a świadomością – użyj jej bez skrupułów!

Zawsze pamiętaj, dlaczego zacząłeś!

Gdy uda Ci się ZWYCIĘŻYĆ, podziękuj sobie i bądź wdzięczny; połącz emocje ze swoim sukcesem; nagradzaj siebie; niech Twoja podświadomość dowie się, że to jest to, czego od teraz dla siebie pragniesz i co Ci służy. Powtarzaj tę czynność wiele razy – może zdarzyć się, że czasami ulegniesz pokusie; jeśli tak – nie złość się na siebie, tylko kolejnym razem bądź bardziej uparta.

Ps. Podświadomość wygrywa z nami tylko uporem, ale Ty bądź uparty bardziej.

 

Niejednokrotnie moje dotychczasowe wzorce kładły mnie na kolana, ale byłam nieugięta. Bo wiem, co mnie uszczęśliwia i czego pragnę.

Ćwiczenie

ENERGIA ŻYCIOWA

Czasami wstajesz rano i nie wiesz, od czego zacząć. Nie chodzi o to, że nie masz nic do zrobienia; masz – i to dużo, ale natłok myśli i emocje nie pozwalają Ci skoncentrować się na tym, co dla Ciebie ważne, co jest właściwe na tę chwilę.

W takiej chwili weź do ręki książkę. Zamknij oczy i otwórz książkę na losowo wybranej stronie. Przeczytaj jedno, również losowo wybrane zdanie. Pochyl się nad jego treścią, i zastanów, co chce Ci przekazać.

Trafna myśl

Każdego dnia staramy się troszczyć o innych. Matki o dzieci, dzieci o rodziców, mężowie o żony, żony o mężów, przyjaciółka o przyjaciółkę. Czy Ty też troszczysz się o innych?

A czy troszczysz się o siebie? O to, aby się uśmiechać, czuć radosną i szczęśliwą. Kto z Was troszczy się i pielęgnuje własne marzenia, własne potrzeby? Kto z Was dba o chwilę ciszy przed snem, o własne zdrowie?

Ćwiczenie

MÓZG NIE LUBI PUSTKI!

Czasami trudno jest zmienić swoje przekonania, szczególnie te dotyczące sposobu, w jaki o sobie myślimy.

Tyle informacji można znaleźć o myśleniu pozytywnym – i nic, nie działa!

Dlaczego?

Bo nikt Ci nie powiedział, że mózg nie lubi pustki!

Nie wystarczy myśleć: „Jest dobrze, kocham siebie, jestem wartościowa” itd.

Zacznij działać! Przyjrzyj się sobie i temu, kim jesteś w rzeczywistości!

Fakt, czasami bywa to tak trudne, że wydaje się wręcz niemożliwe; czasami kosztuje wiele wysiłku. Ale pomyśl, jakie korzyści z tego płyną!

Pomyśl, że to cudownie uzdrawiający lek, który przepisał Ci sam Bóg,

Wszechświat czy Twój lekarz, w którego mądrość tak wierzysz.

Każdą negatywną myśl czy nawyk – dla dobra własnego rozwoju – należy zastąpić czymś pozytywnym.

„Jestem głupia” – mówi wiele kobiet. Nagle dowiadujesz się o rozwoju osobistym i chcesz to zmienić. Stwierdzenie „jestem głupia” to Twoje przekonanie; aby je zmienić, musisz udowodnić sobie, że tak nie jest!

Odszukaj w sobie, w swoim umyśle 5 cech, za które siebie cenisz. Odszukaj 5 realnych działań, które wykonujesz, a które potwierdzają Twoją wyjątkowość, np.:

 „wspaniale gotuję”;

 „zawsze jestem punktualny”;

 „jestem empatyczna i prawdomówna – opiekuję się słabszymi”;

 „jestem opiekuńczym rodzicem – co wieczór czytam dzieciom”;

 „jestem wspaniałą kochanką”;

 „pięknie haftuję”;

 „jestem optymistą”;

 „jestem dobrym menadżerem” itd.

 A jeśli wciąż nie jesteś w stanie ich odnaleźć, zapytaj swoich najbliższych i przyjaciół i zastanów się, dlaczego jesteś tak postrzegany; przeanalizuj uzyskane informacje z otwartym umysłem.

Ćwiczenie

i Z CZEGO TAK SIĘ CIESZYSZ?

Wyjazd do Warszawy. Wstałam zbyt późno. W czwartek nie spakowałam walizki, a jeszcze trzeba przygotować coś dla syna na obiady. Rozliczałam siebie z każdej godziny. Nerwy miałam w zenicie.

Ubrana, walizka spakowana, obiady na dwa dni ugotowane.

Godzina 15.15, a ja stałam ubrana i patrząc w lustro, parskałam śmiechem. No i co, Wioletta? Po co były te wszystkie nerwy? Czyż nie jest to cudowne?

Zaczęłam przypominać sobie, jak mi minęło te kilka godzin.

Wstałam wyspana, wypiłam filiżankę swojej ulubionej kawy, opłaciłam rachunki, spakowałam walizkę, ugotowałam obiad, zrobiłam makijaż, ułożyłam włosy, podjęłam decyzję, w czym pojadę:). W domu porządek. Zdążyłam jeszcze zrobić zakupy. Piątek 13. Dodatkowo w odpowiednim momencie wrócił ze szkoły mój syn i mogłam mu dać buziaka. No i zniósł na dół moją walizkę.

Wsiadłam do auta, a świat wydał mi się piękniejszy niż kiedykolwiek. Nic już nie miało takiego znaczenia.

Ta lista, którą zaczęłam wymieniać, dodała mi energii i wzbudziła we mnie uczucie radości.

Najczęściej nie dostrzegamy tych fajnych rzeczy, tych codziennych małych przyjemności; tego, że ktoś się do nas uśmiechnął, że świeci słońce, że odwiedziła nas koleżanka, przyjaciel, że mamy z kim porozmawiać, że w ciszy i spokoju możemy wypić kubek ulubionej kawy.

Zamiast tego trzymamy się tego jednego, co nam nie służy, co wywołuje w nas niemiłe emocje i doprowadza nas do rozstroju nerwowego.

Taka codzienna lista, konsekwentnie sporządzana i wyliczana w głowie (a najlepiej – zapisywanie na kartce) nauczy Cię, jak odczuwać szczęście codziennego dnia i mieć przyjemność z bycia tu i teraz.

Chcesz spróbować?

Odpowiadaj sobie na pytania:

Za co jestem wdzięczny?

Co miłego mnie dziś spotkało?

Co udało mi się dziś wykonać?

Doceniaj każdy swój dzień, bo to on tworzy Twoją rzeczywistość i kształtuje

Twoją przyszłość.

Trafna myśl

Jak daleko nam do doskonałości?

My, kobiety, lubimy porównywać siebie do innych kobiet.

„Chciałabym mieć takie piersi jak ona; takiego męża; takie włosy; taką pracę” itd.

Od urodzenia syna do wczoraj myślałam, że moim marzeniem jest operacja brzucha – w tej części ciała ciąża dała mi się we znaki. Ale właśnie wczoraj dotarło do mnie, że gdybym chciała, operację zrobiłabym już dawno. Bo nawet teraz, zamiast operacji, wolałam zapłacić czesne w szkole.

Więc czy na pewno chciałabyś „być taka jak ona”?

Szczęście przychodzi do nas wówczas, gdy dokonujemy świadomego wyboru, odpowiadając sobie na pytanie: „Co jest dla mnie najważniejsze?”.

Ćwiczenie

JEDNO PYTANIE

Wstałaś i powolnym krokiem idziesz zrobić to, co zaplanowałeś. „No ale co?”,

„Czy warto?”, „A może jutro to zrobię”, „A może później?” itd.

Znajome słowa?

Brak dyscypliny wynika z tysiąca wymówek. Jak to odwrócić?

Postaw sobie jedno konstruktywne pytanie. Tylko jedno!

„Jak chcę, aby wyglądał mój dzień?”.

A teraz odpowiedz sobie na nie, weź kartkę i długopis i opisz jeden wyobrażony dzień.

Gdy już to zrobisz, zastanów się i wyciągnij wnioski.

Co Cię dyscyplinuje?

Jedno dobrze postawione pytanie potrafi wywrócić Twoje życie do góry nogami!

Trafna myśl

Trwoniąc energię na rzeczy nieistotne, nie jesteś w stanie w pełni zaangażować się w działania priorytetowe.

Ćwiczenie

CZAS ZATRZYMAĆ SUKCES

Miałam okazję patrzeć na człowieka, który wycofał się w momencie, gdy jego

marzenie zaczęło się realizować.

Chociaż wydaje się to, co najmniej dziwne, taka reakcja jest bardzo częsta.

A to dlatego, że nagle dopada człowieka lęk przed zmianą. Marzenie samo w sobie jest bezpiecznym lądem, bo zdajemy sobie sprawę, że istnieje tylko w naszych głowach; często sami nie wierzymy, że możemy stanąć przed szansą jego zrealizowania.

Zanim zaczniesz marzyć, pomyśl ,czy rzeczywiście tego pragniesz? Bo – jak można zauważyć – Wszechświat odpowiada na ludzkie prośby.

Gdy już znajdziesz się w sytuacji, w której Twoje marzenie zacznie się spełniać, masz dwa wyjścia: albo przestraszysz się i uciekniesz, albo zrobisz ten ostatni krok w kierunku wyjścia ze strefy komfortu.

Jakie marzenie zaczęłabyś realizować, mając do dyspozycji czarodziejską różdżkę?

Stwórz konspekt.

Na górze kartki zapisz marzenie.

Teraz opracuj hipotetyczny plan działania, w którym uwzględnisz główne kroki.

Każdy z dużych kroków rozpisz na mniejsze działania. Pamiętaj, że to tylko zabawa i że opisujesz, co hipotetycznie mógłbyś zrobić.

W dalszej części opisz, jakie blokady musisz pokonać.

Zastanów się też, jak mógłbyś je pokonać, gdybyś nie miała żadnych ograniczeń.

A teraz pomyśl i zapisz, czego powinieneś się nauczyć, jakie kompetencje zdobyć, kogo poprosić o pomoc, co przeczytać, co wynająć, co kupić itp.

Od kiedy – hipotetycznie rzecz ujmując – mógłbyś zacząć działania?

Zastanów się dobrze: jak myślisz, ile czasu zajęłyby Ci te wszystkie przygotowania?

I na kiedy wyznaczyłbyś datę finalną?

A teraz za pomocą prostej metody sprawdź, czy urzeczywistnienie tego marzenia przyniosłoby Ci pożądaną satysfakcję, mianowicie: wyobraź sobie (nawet kilka razy) efekt końcowy; wyobraź sobie siebie w roli, jaką dla siebie przewidziałeś; wyobraź sobie, że marzenie się spełniło. Jak wówczas się czujesz? Jakie emocje wywołało spełnienie tego marzenia? Jakie masz odczucia? W skali od 1 do 10 (gdzie 1 oznacza najmniej) – na ile czujesz się spełniona?

Jeśli marzenie powiązane jest z osobami postronnymi, co one mówią do Ciebie?

W jaki sposób Ci gratulują? Jak się zachowują?

Skoro wszystko już opisałeś, wyobraziłeś sobie, przeanalizowałeś; skoro opracowałeś tak szczegółowy plan i poświęciłeś temu zadaniu tyle energii i czasu, czy nie uważasz, że pozostało tylko jedno?

Zapewne sam wiesz, co – działanie i realizacja marzenia, bo każde marzenie zasługuje na urzeczywistnienie.

Ćwiczenie

TABLICZKA MNOŻENIA

Jaki związek ma tabliczka mnożenia z zasypianiem oraz praktyką uważności i byciem tu i teraz?

Na jakiś czas zapomniałam o tym ćwiczeniu, ale ostatnio, gdy nie mogłam zasnąć i różne myśli kłębiły się w mojej głowie, przypomniało mi się, że tabliczka mnożenia uspakaja umysł.

Koncentrując uwagę na jednej rzeczy – wyciszasz się. Wystarczy 5 minut, żeby mózg zaczął zupełnie inaczej funkcjonować i żebyś stał się obecny tu i teraz.

Trafna myśl

Przeszłość jest tylko wspomnieniem, jednak gdy ją przywołujesz, nadajesz jej konkretny kształt i nakazujesz swojej podświadomości ponownie wszystko przeżywać.

Od Ciebie zależy, na jakie wspomnienia przeznaczasz swój czas i do czego go wykorzystujesz.

Ćwiczenie

JUŻ CZAS NA DOBRY DIALOG

Ile razy – w ferworze emocji – zdarzyło Ci się nakrzyczeć na kogoś?

Emocje takie jak frustracja, złość, gniew są wynikiem niezaspokojenia jakiejś potrzeby; niekoniecznie materialnej.

Czasami nie uzewnętrzniasz ich natychmiast, więc „siedzą” w Tobie jak drzazga. Ale to nie oznacza, że ich nie ma, że zniknęły, a wraz z nimi zniknęły smutek i żal.

Emocje pojawią się przy pierwszej lepszej okazji.

Czy zastanawiasz się nad prawdziwą przyczyną swojego wybuchu lub popadania w melancholijny nastrój?

Gdy byłam w małżeństwie, często niemal każdy drobiazg wyprowadzał mnie z równowagi: za długa kolejka w sklepie, pełen kosz na śmieci, niepozmywane naczynia, człowiek, który spojrzał na mnie z politowaniem. Ponieważ sama miałam dość wiecznego napięcia, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej. Dlaczego co rusz obrywa się tym, którzy zupełnie na to nie zasłużyli.

I znalazłam. Doszłam do wniosku, że brakuje mi oparcia w związku, brakuje mi partnerstwa i odrobiny zainteresowania. Jednym słowem – zweryfikowałam swoje potrzeby, bo czy rzeczywiście uszczęśliwiłby mnie pusty kosz na śmieci?

Przypomnij sobie, kiedy czułeś się źle. Jakie wówczas emocje odczuwałeś? Jak myślisz – jaka prawdziwa potrzeba była niezaspokojona? Czego Ci zabrakło lub jakiej reakcji nie doczekałaś się ze strony innych osób? Czego oczekiwałaś, a nie otrzymałaś?

Czasami trudno jest samej znaleźć prawdziwą przyczynę, źródło wewnętrznego konfliktu. Ale pomoże Ci w tym poniższy schemat, dzięki któremu możesz postarać się dotrzeć do własnych niezaspokojonych potrzeb.

5. Nakrzyczałam na syna efekt końcowy

4.Uznałam, że syn nie wykonuje swoich obowiązków wyimaginowany powód złości

3. Byłam zdenerwowana i czułam napięcie emocje

2. Pomyślałam sobie, że mu na mnie nie zależy, bo jestem bezwartościowa i mało dla niego atrakcyjna niezaspokojona potrzeba

1. Mąż nie przyjechał na święta prawdziwa przyczyna

0. Zaniżona pewność siebie i niskie poczucie wartości – źródło.

W ten sposób dotrzesz do odpowiedzi na pytanie: które z moich potrzeb są niezaspokojone? Jeśli będziesz świadoma tego, że np. Twoja złość jest wynikiem braku docenienia, aprobaty lub odczuwania miłości (a nie wynikiem niepozmywanych naczyń), wówczas możesz podjąć kroki w kierunku jej zaspokojenia.

Masz dwa wyjścia: możesz zacząć otaczać się ludźmi, którzy Cię wspierają, doceniają i kochają lub (co jest bardziej efektywne w skutkach) rozpoczniesz naukę doceniania, szanowania i akceptacji samego siebie, co serdecznie Ci polecam.

Ćwiczenie

EKSPRESJA ŻYCIA ZEWNĘTRZNEGO

Jednym z moich postanowień noworocznych jest jeszcze bardziej zadbać o swoje ciało. Ciało jest naszą wizytówką; mało tego – jest domem dla naszej duszy.

Ostatnio widziałam auto, którego blachy były całkowicie pordzewiałe.

Właściciel samochodu powiedział do mnie: „Dobrze, że pani dba o swoje auto na bieżąco. Ja odpuściłem sprawę, nie dbałem o moje, od którego przecież jest uzależniony mój dochód. Dbając o blachy na bieżąco, straciłbym raptem dzień czy dwa dni w pracy, tymczasem teraz mam minimum tydzień przymusowego urlopu i zwiększone koszty. Chyba wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle”.

Z tego, co się orientuję, zadbanie o ciało i zdrowie jest postanowieniem wielu osób. Czasami bywa jednak tak, że nie wiemy, od czego zacząć, co zmienić i jak to zrobić.

Dziś proponuję Ci ćwiczenie, które pomaga w odpowiedzi na pytanie, od czego zacząć. To pierwszy krok w najlepszym z możliwych kierunków.

Przygotuj sobie notes i długopis. Stań nago przed lustrem i zacznij opisywać swoje ciało. W pierwszej kolejności opisz je globalnie, ujmując jako całość.

Moje ciało jest:

Następnie przyjrzyj się poszczególnym częściom ciała: stopom, łydkom, udom, brzuchowi, dłoniom itd.

Moje ręce są:

Moje stopy są:

Mój brzuch jest:

Pamiętaj jednak o tym, że Ty – jako odbicie w lustrze – to posiadająca uczucia osoba, która potrzebuje wsparcia. Nie oceniaj jej surowo, tylko opisuj tak, aby na koniec móc jej doradzić, co ma zrobić ze swoimi niedoskonałościami.

Pamiętaj też, aby wymieniać swoje walory. Może Twoje dłonie są suche i zniszczone, ale za to płaski i umięśniony brzuch – lub odwrotnie?

Sporządzaj uczciwe opisy; nie umniejszaj ani nie staraj się siebie karać.

Gdy już wykonasz opis, przeczytaj, co napisałeś. Podkreśl te części ciała, nad którymi chcesz popracować. Ja np. mam na szyi włókniaki i w tym roku postanowiłam zrobić z tym porządek – już zapisałam się na wizytę.

Pamiętaj też o opisie globalnym; czasami należy popracować nad postawą, nad stylem ubierania się, który podkreśl Twoje zalety; czasami wystarczy częściej się uśmiechać. Bywa tak, że ciało jest idealne i tylko brak namodwagi, aby je podkreślić.

Co dalej? Teraz wyciągnij wnioski.

Stworzyłeś przejrzysty opis tego, nad czym musisz popracować. Teraz wypisz 10 rzeczy, które możesz wykonać, aby dokonać zmiany.

– „Kupię parafinę i bawełniane rękawiczki i codziennie wieczorem wykonam zabieg nawilżający” – to mnie dotyczy.

– „Umówię się na wizytę do dermatologa”.

– „Wzbogacę swoją dietę o naturalne minerały i witaminy (owoce, warzywa)”.

– „Wykupię karnet na siłownię i skupię się na nogach (dowiem się, jak pracować nad tą częścią ciała)” itd.

Gdy już wypiszesz swoje działania, sprawdź, czy są realne!

Np.: jednorazowe wykupienie karnetu na siłownię nic nie da, czyli wiąże się to z co miesięcznym kosztem, co z kolei może okazać się zbyt dużym obciążeniem dla budżetu domowego. Ale już zakup kijków do nordic walking to nieduży i jednorazowy koszt, a końcówki do kija wystarczą naprawdę na długo. Możesz też trenować  z  trenerem przez Internet. Tylko podejmij mocną decyzję, że nie poddasz się. I zacznij od małych kroków.

Musisz wiedzieć, że jeśli sobie coś obiecujesz, a potem nie dotrzymujesz słowa, w efekcie umniejszasz swoją wiarę w siebie. Zastanów się, czy jesteś w stanie dotrzymać danej sobie obietnicy. Małe kroki powodują, że Twoja pewność siebie wzrasta (oczywiście wtedy, gdy dostrzegasz swoje sukcesy), a Ty chcesz robić jeszcze więcej.

Samodyscyplinę wywołasz dzięki opisowi, który sporządziłeś; dzięki spojrzeniu na siebie w lustrze i odpowiedzeniu na pytanie: „Czy ja na pewno tego pragnę?”.

Dlaczego dbanie o siebie i swoje ciało jest takie ważne? Stań w pozycji przygarbionej, z opuszczonymi ramionami. Pozostań w niej przez pięć minut (no dobra – minutę!). A teraz wyprostuj się, unieś lekko głowę i uśmiechnij.

Myślę, że sam odnalazłaś odpowiedź na to pytanie.

Wykonując to ćwiczenie, już wiesz, od czego zacząć; obraz stał się jasny i klarowny, a decyzja zapadła.

Poczucie pewności siebie zaczyna się od umiejętnego modelowania swojej sylwetki.

Trafna myśl

Wszystko zaczyna się od postawionego pytania.

Gdy zasiadasz do kolacji, w Twojej głowie musiało paść pytanie: „Co będę jeść?”.

Jeśli wybierasz się na urlop, pojawia się pytanie: „Gdzie pojadę?”.

Gdy stoisz przed otwartą szafą, pytasz: „Co na siebie włożę?”.

Często nie dostrzegasz pytania, ponieważ bardzo szybko padło w Twoim umyśle.

Ale znajomość tego kierującego nami prawa pozwala zatrzymać się na chwilę i przemyśleć, jakie pytania zadajesz sobie w odniesieniu do swojego życia.

Konstruktywne pytania doprowadzą Cię dokładnie tam, gdzie chcesz być!

Wioletta K.

Trener Integracji Personalnej

Polecane artykuły