Twój wzorzec

Mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość.

Zawsze powtarzam dwie rzeczy

  • Jeśli chcesz komuś dorównać, to tylko sobie z wczorajszego dnia.

  • Jeśli chcesz być od kogoś lepszy, to tylko od siebie z wczorajszego dnia.

  • Jeśli poszukujesz wzorców to patrz, w tym jedynym przypadku, wstecz.

A no tak, to wyszło trzy. A to, dlatego, że to jest moja nowa myśl, nowe przemyślenie, które powstało na bazie kolejnego doświadczenia. I dziś właśnie o tym nr 3 chcę wam opowiedzieć.

Moim zdaniem, aby iść do przodu należy odciąć się do przeszłości. Nie żeby o niej zapomnieć, przecież masz też cudowne wspomnienia, ale przestać roztrząsać to, co Tobie w życiu nie wyszło. I zacząć od nowa. Żyć Tu i teraz, aby móc spokojnie patrzeć w przyszłość. Nie żeby o przyszłość się obawiać, ale żeby była dla Ciebie tą wymarzoną. No tak, ale na wymarzoną przyszłość składają się decyzje, które właśnie dziś podejmujesz.

Czy wiesz, że masz w sobie wszystko, co pozwala Tobie na rozwiązanie Twojego problemu?

Zauważ, że zawsze stoi przed Tobą jakieś wyzwanie i wcześniej też je miałeś, i na pewno będzie jeszcze nie jedno. No chyba, że żyjesz o tak, niczego nie oczekując, nie mając marzeń i celów. Ale Ty zapewne je masz. Więc do rzeczy. Z czym się dziś borykasz? Jakiego rozwiązania poszukujesz? A czy nie jest tak, że już podobny problem miałeś do rozwiązania? Myślę, że tak. Dlatego zanim się do niego zabierzesz i podejmiesz decyzję spójrz wstecz. Spróbuj sobie przypomnieć, co to takiego było? I zastanów się, przypomnij sobie jak tą sprawę udało Tobie się rozwiązać. Pomyśl, jakich metod użyłeś, czym się kierowałeś?

Kilka miesięcy temu stanęłam przed pewnym wyzwaniem. Pisałam projekt nowego warsztatu i nagle powstało w mojej głowie pytanie, czy postępuję słusznie? Czy na pewno tego chcę? Czy ten projekt spełnia moje oczekiwania? Odłożyłam wszystko i zaczęłam się zastanawiać. Wyrzucić do kosza, czy nie? Wczorajszy dzień minął i mamy już dziś, a ja wciąż nie podjęłam decyzji. Myślałam, że potrzebuję czasu, oddechu. Na chwilę oderwać się od tego. Ale to nie pomogło.

Zaczęłam się wówczas zastanawiać, dlaczego?

Dotarło do mnie, że gnębi mnie brak jednoznacznej decyzji, nie daje mi to spokoju a wszystko, dlatego, że nie zrobiłam jednej rzeczy, którą stosuję od dawna. A mianowicie nie zastanowiłam się nad trzema odpowiedziami. Po prostu, tak byłam przejęta nagłym zwątpieniem, że zapomniałam o tak ważnej kwestii. O pytaniach przed podjęciem decyzji.

  • Czy ten projekt przybliża mnie do mojego celu?

  • Czy to, co robię jest moim priorytetem?

  • Czy to, co robię jest zgodne z moimi wartościami i z tym, co sobą chcę i reprezentuję?

Krótkie trzy pytania, które nie tylko przekonały mnie samą o słuszności pisania tegoż projektu, ale i odpowiedź dodałam mi energii oraz wiary w siebie. Dlatego uważam, że podjęcie decyzji jest takie słuszne. Mało tego, odpowiednie zadawanie sobie pytań jest tak ważne.

Skąd się biorą odpowiedzi?

Biorą się one z Twojego doświadczenia. Doskonale zdajesz sobie sprawę, kim jesteś, czego pragniesz, dokąd zmierzasz. Jeśli nawet masz z tym jakiś problem, to również umiejętnie postawione pytanie poprowadzi Cię wprost do szukanej odpowiedzi. Ale sedno tkwi w tym, że niejednokrotnie musiałeś podejmować ważne decyzje, niejednokrotnie stałeś przed wyzwaniem, które wydawało się Tobie nierozwiązywalne. A jednak znalazłeś sposób i masz to już dawno za sobą.

Oczywiście nie mówię tu o sytuacjach identycznych, ale zbliżonych na tyle, aby jedna metoda, którą się nauczyłeś mogła Tobie posłużyć kilkakrotnie. To tak jak z kupnem butów. Gdy kupisz wygodne, zimowe obuwie, to służy Tobie ono nawet przez kilka lat. I gdy przyjdzie kolejna zima są jak znalazł. A przecież przez całą wiosnę, lato i nawet jesień nie myślisz o nich. My kobiety, to nawet potrafimy całkiem zapomnieć, że takie mamy. Zaglądamy do szafy a tu niespodzianka. O przydadzą się!

Tak samo rób ze swoimi doświadczeniami. Odkładaj je na półkę, czy do szuflady. Niech sobie tam leżą, a gdy staniesz przed jakimś wyzwaniem wyciągnij odpowiednie doświadczenie i przyjrzyj się, jak przebiegał cały proces jego rozwiązania. Co wówczas, czułeś, jak się zachowywałeś, co robiłeś, jakie działania wykonałeś? Jakiej metody użyłeś? Możesz do tego celu, czyli przypomnienia sobie, użyć medytacji, albo iść na spacer i w ciszy wszystko odtworzyć. A kolejno wszystko rozpisz. To zobrazuje całą sytuację. Oczywiście pamiętając o tym, że czasami nie zastosujesz kompletnego schematu. Gdyż, jak pisałam, nie często powtarzają się identyczne sytuacje. Dlatego porównuj wydarzenia, badaj i analizuj wykorzystywane metody, co Tobie przyda się teraz?

Czy warto tracić czas na poszukiwanie odpowiedzi po za swoim wnętrzem?

Na pewno nie jednokrotnie należy sięgnąć do książek, rozważyć doświadczenie innych. Ale zawsze w pierwszej kolejności zwróć się do siebie. Odszukaj w swojej pamięci podobną sytuację. Taką, żebyś mógł zastosować mechanizm, który przecież już raz Tobie pomógł.

Masz wszelkie zasoby potrzebnej Tobie wiedzy w sobie.

Czy nie jest tak, że życie zatacza koło?  Podziel się ze mną swoją opinią.

Pozdrawiam, Wioletta

Polecane artykuły