Skuteczna metoda motywacyjna

My trenerzy to mamy dobrze. Znamy te wszystkie techniki i metody skutecznego motywowania się do pracy. Naturalnie trzymamy je w tajemnicy i tylko ludzie w naszym kręgu poznają je.

Oczywiście to blef. Nie jest tak i nie było. Popatrz na ludzi sukcesu, tu możesz przeczytać dlaczego nie osiągasz sukcesu, na ludzi, którzy z taką łatwością opowiadają jak ten sukces osiągnęli. To oni są wzorem do naśladowania, to również na ich przesłaniach my trenerzy opieramy swoją wiedzę. Przyglądając się temu, w jaki sposób doszli do swojego celu. Analizujemy i wyciągamy wnioski, wdrażamy to do swojego życia i do menu, które podajemy Tobie na tacy.

Moje pytanie tylko brzmi, czy Ty z tego korzystasz? A może prawdą jest, że to, co otrzymujesz za darmo z automatu traci na swojej wartości?

I dlatego nie ma sensu robić darmowych warsztatów, głowić się i tworzyć dla Ciebie praktyczne ćwiczenia.

A może jednak jest w tym sens? Spróbuję jeszcze raz. Podam Tobie teraz kilka technik, które mogą zadziałać na każdą osobę, która ma dość przestoju. Mi bardzo pomogły i stosuję je do dziś.

Oczywiście o wiele trudniej jest zmotywować do działania osoby, które tkwią w stanie niemocy od dłuższego czasu, dlatego w takim przypadku najlepszą jest metoda małych kroków, wyznaczania krótko terminowych celów i wynagradzanie się za najmniejszy drobiazg, który uda się wykonać. A jak stare przesłowie mówi; apetyt rośnie w miarę jedzenia.

No to zaczynamy;

Wspomniałam o celach. Pragnąc motywacji to równoważy się, to z tym, że masz jakiś cel. Nie ważne, co to jest. To znaczy ważne dla Ciebie, nawet bardzo, ale cel może być różny od tak teraz popularnej chęci zdrowego odżywiania, – co polecam, do rozkręcenia własnego biznesu, po przez „upolowanie” drugiej połówki. Więc wierzę, że i Ty masz swój cel.

Teraz zapisz swój cel na kartce lub w zeszycie. Zawsze powtarzam, że słowo pisane ma o wiele większą siłę. Na mnie działa najbardziej. Postaraj się przy tym, aby Twój cel był ambitny i określony w czasie, – kiedy spodziewasz się go zrealizować, do kiedy osiągnąć wynik działania. Jeśli chcesz nauczyć się gry na pianinie to, kiedy zaczniesz? I kiedy zakończysz pierwszy etap?

Daty motywują do działania. Jeśli wydaje się Tobie, że Twój cel jest zbyt ambitny, to skutecznie może Cię to zniechęcić, ale w żadnym wypadku nie pomniejszaj jego wartości, nie obniżaj poprzeczki, a tnij go na kawałki. To są właśnie małe kroki.

Narysuj pociąg. Pierwsza lokomotywa. Lokomotywa symbolizuje wizję, obraz Twojej przyszłości. To, co chcesz osiągnąć. To wizja, która popchnie Cię do przodu, naładuje Cię energią i pociągnie cały Twój skład. Wizję połącz z emocjami. Nie może to być beznamiętny obraz. Tu przeczytasz jak utrwalać swoją wizję. Powinnaś pałać zniecierpliwieniem a serce walić jak młot, przy każdej okazji jak tylko pomyślisz o swojej przyszłości.

A teraz wagony; ten ambitny cel, pocięty na kawałki i każdy kawałek celu umieszczasz w osobnym wagonie. Zapisz ten cel na swoim wagonie, tak jak widzisz czasami, gdy jest napis na pociągu; zarezerwowany. I Ty zarezerwuj sobie czas na realizację tego celu, dlatego wpisujesz datę; u góry rozpoczęcia, na dole zakończenia, jeśli czynność się ma powtarzać, to  rozpisz to, na kolejne wagony.

Jeśli dopadnie Ciebie zwątpienie i już zechcesz się poddać to przypomnij sobie o intencji. Dlaczego podjęłaś się realizacji swoje celu? Intencja to motyw przez Ciebie określonej wizji. To on pomoże Tobie zebrać siły ponownie, pokonać trudności. Postaraj się, aby wartość intencji była jak najwyższa, wówczas i siła do działania będzie odpowiednio spotęgowana.

A w ostatnim wagonie Ty. Dumna patrzysz na swoje osiągnięcie.

Wagonik po wagoniku wjechał Twój pociąg na stację Twojego spełnienia.

Za 5 lat mieć własną kawiarnię.

Tak to cel.

Np. Siedzisz sobie w swojej restauracji, palą się świece, cicho gra muzyka i rozchodzi się zapach ciasta i świeżo mielonej kawy, brzęk szkła oznacza, że klienci zamawiają lampkę wina. Przyjemny szum rozmów kołysze Twoje serce.

Tak to wizja przyszłości.

Teraz w końcu pracuję w swoim mieście, moja praca nie pochłania mi 8 godzin z jedną przerwą na kanapkę, jestem swoi własnym szefem, nikt mnie nie kontroluje, nikt mną nie rządzi. Moja praca jest moją pasją.

Tak to jest intencja.

Małe wagoniki, które będą symbolizować działania.

Tak to duży cel pocięty na małe cele.

Na dziś chyba wystarczy, tak się rozpisałam o tych celach, aż się w tym pisaniu zatraciłam. Ale nic dziwnego moim celem jest pomóc tym osobom, które potrzebują odrobinę motywacji, a wyznaczanie celów, chociażby zrobione w tak prosty sposób przynosi niewymierne korzyści.

Co zrobić, aby chciało się rozpisać swoje cele? – To już wiesz, stwórz swoją wizję przyszłości. Daj się ponieść marzeniom i myśl o nich tak, jakbyś nie miała żadnych ograniczeń, żadnych. Ty i Twój idealny świat.

W kolejnym artykule opisze inne techniki, które pomogą Tobie podnieść tyłek z kanapy. Taki mam przynajmniej cel. Zapraszam 🙂

Pozdrawiam, Wioletta

Polecane artykuły