Piszę subiektywnie

  • Jak, będąc po przejściach, odróżnić namiętność od intymności, którą często boimy się dzielić?
  • Czy kobieta ma prawo do wyrażania własnych potrzeb, również seksualnych?
  • Kto ustala granice moralne i według czyich zasad kobiety są osądzane?
  • Czy duża liczba partnerów seksualnych dyskryminuje kobiety?
  • Czy mężczyzna może pozostać wyłącznie przyjacielem?
  • Jak nauczyć się patrzeć na relacje w związku z innej perspektywy?
  • Czym jest poczucie bezpieczeństwa i czy kobieta odnajduje je w męskich ramionach?

Książka Miłość odmieniana przez przypadki to nie tylko lektura, to także próba wejrzenia w stan umysłu kobiety po czterdziestce, która poszukuje partnera w sieci. Przymierza mężczyzn do siebie niczym wykwintne stroje, oczekując, że znajdzie fason, który wydobędzie z niej wszystko, co najlepsze, który okiełzna jej namiętności.

Zawarte w tej książce rozżarzone emocje przenoszą czytelnika w trójkąt poglądów na temat relacji damsko-męskich. Wraz z kolejną kartą wzrasta napięcie, które odczujesz pod każdym centymetrem swojej skóry.

 Bohaterka, zaplątana pomiędzy złudzeniem a światem realnym, poszukuje odpowiedzi na pytania, które pomogą jej zrozumieć nie tylko siebie, ale i relację, w jaką się uwikłała. Pomiędzy prawdą a fałszem wzrasta cielesne pożądanie i znikają granice pruderyjności.

Przypadkowe słowa, przypadkowe gesty, przypadkowe zwierzenia wywołują migotające w umyśle myśli, które stają się drenażem dla logicznego myślenia. Spadek ostrego widzenia u Wioletty pohamować może tylko osoba stojąca z boku, umiejąca trzeźwo spojrzeć na sytuację i pomóc rozładować pojawiającą się niepewność. Tą osobą możesz stać się Ty, zastępując Roberta, ponieważ autorka książki pozostawia przestrzeń, którą możesz wypełnić własnymi przemyśleniami, wnioskami, aby kolejno przełożyć je na reakcje.

Książka Miłość odmieniana przez przypadki jest dla tych, którzy czekają na miłość, i tych, którzy czują, że bledną uczucia.

DLACZEGO?

Miłość nie jest uczuciem stałym – chociaż chcielibyśmy w to wierzyć i stałości tej emocji pragniemy najbardziej. Prawda może być niewygodna, ale miłość podlega ewolucji. Z drugiej jednak strony to dzięki zachodzącym zmianom jesteśmy w stanie trwać w związkach.

Robert J. Sternberg wyróżnił trzy zasadnicze składniki miłości:

  • intymność
  • namiętność
  • zaangażowanie

Intymność u Sternberga oznacza uczucie i działania, które mają wpływ na przywiązanie, bliskość i wzajemną zależność partnerów. Ponadto nie dotyczy ona wyłącznie relacji pomiędzy kobietą a mężczyzną pozostającymi w związku. A więc dotyczy ona miłości odmienianej przez wszystkie przypadki.

Bywa tak, że zalewamy intymnością partnera, który pod jej naporem wymyka nam się z rąk, lub wręcz odwrotnie – nie potrafimy obdarowywać intymnością drugiej osoby, tworząc mur nie do przebicia.

Intymność podlega łagodnemu procesowi zmian. Zazwyczaj wzrasta ona bardzo powoli i również bardzo wolno opada. Charakterystyczną cechą jest fakt budowania intymności na zasadzie uczenia się wzajemnej relacji. Gdy poznajemy siebie, gdy rozmowy są bardziej otwarte i szczere, osiągamy zamierzony rezultat.

W tym przypadku czas działa na korzyść kochanków. A kiedy już nauczą się siebie nawzajem czeka ich niebagatelna nagroda. Pozytywne emocje windują. Prawidłowe odczytanie potrzeby to nagroda nie tylko dla biorcy, ale i dla dawcy. Wraz z odtwarzaniem „scenariuszy” dochodzi do automatyzacji. Jesteśmy w stanie zaspokajać swoje wzajemne potrzeby bez większego wysiłku. Czy nie o to właśnie chodzi w związku? O porozumienie bez słów?

 Jak się jednak okazuje, emocjonalność i uczuciowość oraz ich odczuwanie są w związku bardzo ważne. Niestety z powodu szablonowości zachowań sytuują się one poza zasięgiem partnerów. Cóż wtedy? Wówczas zaczynamy się zastanawiać, dlaczego doszło do zdrady. Naukowcy staranie zbadali tę problematykę, a E. Berscheid bez skrępowania pisze: „Ponieważ w miarę trwania udanego związku wszelkie zgrzyty stopniowo zanikają, zanikają tym samym warunki niezbędne do pojawienia się uczuć pozytywnych, a w konsekwencji same uczucia”.

Dla pocieszenia B. Wojciszke przekonuje, że zamieranie uczuć związanych z intymnością to bardzo powolny proces. Oczywiście nie odbywa się to na zasadzie bezinteresowności. Wciąż przeważają „zyski psychiczne” otrzymywane od partnera, który zna nas najlepiej na świecie. Profesor jednak z drugiej strony studzi nasz entuzjazm, przypominając, że układ nagrody, który znajduje się w naszym mózgu, z biegiem czasu będzie się domagał coraz silniejszych bodźców (czyli czegoś więcej), a nawet zmiany.

Czy masz wpływ na rozwój swojego związku? Zastanów się lub poszukaj podpowiedzi w książce Miłość odmieniana przez przypadki.

Wioletta K.

Zapraszam do zapoznania się z pozycją TU

Recommended Posts