On mówi – Ona słyszy

Sama czasami nie mówię tego, co mi na sercu leży, albo akurat ślina na język przyniesie. Nie uważam, że jestem nie szczera, tak po prostu myślę, że może to nie odpowiedni czas, albo ten ktoś o tym wiedzieć nie musi. Nic to, co mam do powiedzenie nie zmieni i nowego nie wniesie.

Pierwsze zauroczenie jest jak poranna rosa, niewinna, a chodząc po łące zmoczymy się po kolana. O brzasku dnia wszystko wydaje się piękne. Pierwsze promienie słońca mówią na dzień dobry, że cudowne jest życie i to będzie dobry dzień.

Takie niewinne, naiwne są pierwsze komplementy. Wszystko przyjmujemy za pewnik, za szczere wyznania. Skoro mówi nam, że jestem piękna, to znaczy, że jestem. Skoro twierdzi, że cudownie mi w czerwonej pomadce to na pewno tak jest i jutro też jej użyję. Każde słowo ukochanego spijamy i napawamy się jego wartością. Mijają tygodnie, miesiące i lata. I gdzieś ta wiara, ta nasza pewność w jego słowa uleciała. Pod każdym tekstem, na pewno kryje się podtekst i ta czerwona szminka nie dodaje już nam uroku w jego mniemaniu a tuszuje nasze spierzchnięte wyblakłe usta. Gdy zwróci nam wagę, że kurczak się przypalił, to na pewno już mu zasmakował kuchnia innej kobiety.

Faceci są prości w obsłudze, każda z nas o tym dobrze wie, ale ni jak się to ma do naszego mężczyzny. On taki nie jest. On jak mówi, że jest zmęczony i chce się szybciej położyć to na pewno, ma kogoś na boku, a ja już w jego oczach straciłam na atrakcyjności. W każdym jego komplemencie widzimy jakieś zagrożenie, albo chęć czegoś zatajenia. Na pewno powiedział mi dziś, że jestem piękna, bo wieczorem się spóźni na kolację, pójdzie z kolegami na piwo, albo może jeszcze coś gorszego. I tylko nam przez chwilę mina zrzędnie, gdy wróci na czas, a i tak znajdziemy sobie wytłumaczenie, że zapewne ona nie miała dziś czasu, albo koledzy zawiedli. Taki nasz kobiecy odbiór. Tyle, iż jest niczym innym jak zaniżaniem własnej wartości. To w nas samych leży wina ciągłego doszukiwania się czegoś i same nie wiemy, czego?

Jak wiele kobiet na świecie, tak wiele charakterów.

Czasami facet daje nam wyraźne sygnały i mówi wprost, że nie jest nami zainteresowany, my będąc pod wpływem jego uroku nie słyszymy tego, wmawiamy sobie, że na pewno po ostatnich przejściach, potrzebuje czasu, bardzo mu się podobam, ale na kolejny krok musimy poczekać. Tym czasem, możesz tak sobie czekać a on, co najwyżej odwinie się któregoś dnia na pięcie i doda tylko, że przecież ci mówił…

Pozdrawiam, Wioletta

Polecane artykuły