Odkryj siebie na nowo

Jestem, jaka jestem. To bardzo częste wytłumaczenie, które słyszę. Ale zadziwiające jest to, że wiele z tych osób, które tkwią w tym przekonaniu, marzy o sobie, jako o kimś innym. Wywołane jest to przyjęciem tożsamości, takiej, jaką dyktuje nam świat zewnętrzny. Co wolno, a co nie, co wypada, a co nie wypada?

Podporządkowując się tożsamości zewnętrznej tworzy się pustka, której nie umiesz wypełnić. Dlatego uciekasz w świat fantazji, gdzie jesteś innym człowiekiem, gdzie masz inną pracę, innego męża, innych przyjaciół. Gdzie jesteś osobą bardziej wartościową i szczęśliwszą. Czujesz, że pod tą przyjętą tożsamością kryje się osoba dobra, doskonała, inteligentna i kreatywna, ale tożsamość, którą przyjęłaś wzięła górę i całkowitą władzę nad Tobą.

Przyjęta tożsamość zmusza Cię do danego postrzegania świata. Co dzieję za pomocą silnych czynników, jakimi są emocje i stan ducha.

Emocje to zjawisko fizyczne, które wpływa na fizjologiczne zmiany np. napięcie mięśni, podrażnienie jelita, wzrost hormonów. Emocje różnią się od stanu ducha długością trwania, czasem. Reakcje emocjonalne ustępuję po kilku minutach, lub godzinach. Natomiast stan ducha, który też jest stanem emocjonalnym, może trwać latami. Stan ducha ma szeroki wpływ na nasze działanie, albo jego brak.

Z fizjologicznego punktu widzenia wygląda to tak, że dany stan ducha zmienia funkcjonowanie mózgu. Stany euforii, radości, nadziei powodują zwiększenie przepływu krwi do lewej części kory przedczołowej, co oznacza wzmocnienie się aktywność neuronów w tej części mózgu, która jest odpowiedzialna za utrzymanie równowagi psychicznej i emocjonalnej. Natomiast uczucie lęku, stres oraz gniew zmniejsza dawkę tlenu i glukozy w tym obszarze. No i nasze samopoczucie pogarsza się.

Mówiąc krótko, masz wpływ na swoje samopoczucie, na postrzeganie świata Cię otaczającego. Zależne jest, to od Twojej zdolności zachowania równowagi. Jakość Twojego życia zależy od Ciebie.

Naturalnie trudną rzeczą jest zachować pozytywny stan ducha, gdy znajdujesz się w sytuacji, która przysparza Ci samych przykrości. Ale nie oznacza to, że jesteś bez wyjścia. Postaraj się w takim przypadku nabrać dystansu pomiędzy tym, co Cię spotkało, a Twoją reakcją. Trenuj każdego dnia zastępowanie automatycznych reakcji na świadomy wybór.

Z czym się teraz utożsamiasz? Przypuśćmy, że jesteś w stanie depresyjnym. Twoja tożsamość zrobi wszystko, aby Cię o tym przekonać. Będzie kontrolować Twoje emocje, a co za tym idzie Twoje postrzeganie świata. Czyż nie jest tak, że będąc w takim stanie nie zauważasz rzeczy miłych, pięknych, kolorowych. Twoja uwaga skupiona jest tylko na tym, czego nie lubisz, co jest mdłe i szare, co Cię jeszcze bardziej pogłębia w smutku i żalu. Twoje wspomnienie krążą tylko wokół przykrych sytuacji, które Cię spotkały.

To Twoja percepcja buduje Twój świat i na pewno będzie Ci trudno zrozumieć, że to Ty sama, nieświadomie, utrzymujesz się w takim stanie.

Będzie tak do póki nie zaczniesz zdawać sobie sprawy, że są dwie płaszczyzny; ta, która wydaje Ci się obecnie rzeczywista i ta, która istnieje czekając na odkrycie. Mowa tu o świadomości i podświadomości.

Pamiętaj, że to stan ducha, w jakim się obecnie znajdujesz narzuca Ci sposób widzenia rzeczy i sytuacji. Dlatego tak ważne jest, aby pobudzać w sobie nadzieję, wiarę w siebie i radość.

Jak bardzo wybiórcza jest Twoja uwaga, którą kieruje tożsamość depresyjna?

Zamknij oczy i pomyśl o kolorze czerwonym. A teraz otwórz oczy i wyszukaj wszystkie przedmioty koloru czerwonego. Odnalazłaś na pewno bez trudu. A teraz odpowiedz sobie, jakie przedmioty są koloru zielonego. Nie pamiętasz czy takie widziałaś? Nic nie szkodzi, zamknij oczy pomyśl o zielonym kolorze i otwórz oczy. I ile znalazłaś takich zielonych przedmiotów?

Ciało podąża za umysłem, jak cień podąża za przedmiotem – T.T. Liang.

Inne ćwiczenie jest troszkę bardziej zawansowane. Ale na pewno po kilku próbach uznasz je za świetne lekarstwo. Musisz rozpocząć krótką medytację, rozluźnij się, skup się na oddechu. Gdy już będziesz w stanie relaksu przypomnij sobie najcudowniejszą chwilę ze swojego życia. Odtwórz to zdarzenie, jak się zachowywałaś, jak się czułaś, kto był z Tobą? Pozostań tam tak długo, jak tylko chcesz. A teraz otwórz oczy i zapytaj siebie, czy chcesz wrócić do stanu, w którym byłaś przed medytacją. Czy wolisz zachować wspomnienie miłe, które wywołało uśmiech na Twojej twarzy?

To Twoje życie, twój wybór.

Polecane artykuły