Największe szczęście to…?

Szukając zmian dążysz do…?

Jakiś czas temu przeczytałam takie słowa: „jeśli pragniesz spokoju i stabilizacji, zmień planetę”. Nie dziwię się autorowi, przecież w życiu wciąż towarzyszą nam zmiany. I chociaż wiemy o tym, że zmiany są nieodłącznym elementem życia, to i tak wywołują w nas strach, obawy, poczucie braku bezpieczeństwa. Tylko nieliczni gotowi są przyjąć wyzwania, a wręcz na nie czekają. Oczekują, aż coś się wydarzy, aby mogli zacząć działać.

Slogan z reklamy nie dawał mi spokoju, ponieważ właśnie jestem na etapie poszukiwania spokoju, wewnętrznej harmonii i stabilizacji. I wcale nie chcę zmieniać planety. Czy to oznacza, że znajduję się na niższym szczeblu rozwoju osobistego, a może że nie umiem się przystosować do obecnych realiów, do środowiska i społeczeństwa, w jakim przyszło mi żyć?

Sprawdźmy coś!

Dlaczego wyznaczamy sobie wciąż nowe cele?

Kiedy wyznaczamy sobie nowe cele?

I kiedy nasz cel charakteryzuje się najwyższym stopniem pilności jego realizacji, kiedy jest realizowany z największą siłą determinacji?

Co nami kieruje, gdy staramy się rozwiązywać problemy?

Co w efekcie przyniesie realizacja celu? Czyż nie długo oczekiwany przypływ pozytywnych emocji? I co pozostaje, gdy one opadną?

Wyobraź sobie, że masz jakiś cel. Do czego tak naprawdę dążysz? Czy nowa praca nie ma właśnie na celu przyniesienia wewnętrznego spokoju, emocjonalnej stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa?

Czy wymarzony partner nie jest potrzebny do mnożenia radości, podwajania uśmiechu, poczucia przynależności?

Jeszcze jedno pytanie: co zapamiętuje mózg, gdy nasz cel został zrealizowany? Jaką informację przechowuje? Tak, związane z tym wydarzeniem emocje. Jeśli dziś zrealizowałeś swój cel i twoje ciało oraz umysł triumfują, właśnie w tym momencie ciało migdałowate zapisuje twoje odczucia i za rok, gdy będziesz wspominał ten dzień, obraz, jaki powstanie w twojej głowie, który będziesz słownie przekazywał – wspominał – zostanie wygenerowany wyłącznie przez odczuwane wówczas emocje. Wszystko może zostać zdeformowane – czas wydarzenia, jego przebieg, pomylić można nawet jego uczestników – ale odczuwane wówczas emocje pozostaną niezmienne (może tylko po latach, gdy zmieni się nasze spojrzenie na ówczesne wydarzenie, dawna sytuacja wzbudzać w nas będzie inne odczucia).

Co jest celem naszego życia na ziemi? To pytanie pada z wielu ust, wypływa z wielu serc, świdruje i świdrowało największe umysły.

W jakim świecie przyjdzie nam żyć, jeśli nie będziemy dążyć do spokoju i poczucia stabilizacji, co generuje równowagę emocjonalną? Czy będzie to rzeczywistość ciągłej rywalizacji (nawet człowieka samego z sobą) i zachłanności? Frustracji i agresji?

Trzeba bardzo uważać na slogany, są one bowiem w mojej opinii wypowiedzeniami wyrwanymi kontekstu i upraszczanymi w celach motywacyjnych.

Tak, przyznaję, życie to zmiany, których nie powinniśmy się bać, ale i te, na które nie zawsze jesteśmy przygotowani. Czasami zaskakujące i przynoszące cierpienie, łzy oraz obawę, jednak ten strach znika, energia mentalna w mózgu wzrasta, działania stają się bardziej kreatywne, gdy tylko zdasz sobie sprawę, że robisz to w imię czegoś bardzo ważnego – w imię świętego spokoju i stabilizacji, ulgi emocjonalnych odczuć, psychicznego zysku, który jest dla naszego rozwoju i kreowania szczęśliwszej codzienności ważniejszy niż dobra materialne.

Zdobyłeś pracę, masz pieniądze, możesz zapłacić rachunki, możesz wesprzeć rodzinę, możesz pojechać na urlop, odpoczywasz, relaksujesz się, twój umysł jest spokojny. Możesz robić to, co kochasz. Masz w sobie uczucie spełnienia, radość, motywację, przypływ energii, poświęcasz się w całości, ponieważ odczuwasz spokój umysłu.

Twój związek kwitnie, twoje rodzina się wspiera, czujesz się kochany, firma stanęła na nogi, twoja drużyna piłkarska zdobyła punkty, zmieniłeś nawyki, jesteś z siebie dumny, jesteś spokojny…

Dążenie do zachowania tego poczucia w umyśle zawsze będzie twoim największym sprzymierzeńcem, gdy na drodze pojawią się inne przeszkody.

Zrealizowałeś swój cel? Usiądź wygodnie i celebruj ten spokój oraz panującą w umyśle ciszę. I już zawsze niech cię prowadzi dążenie do równowagi emocjonalnej.

Wioletta K.

(Klinicka)

Recommended Posts