Jak uratować związek

To będzie zadziwiająco krótki wpis. Bo nie ma nad czym się rozwodzić. Metoda jest prosta i możliwa do zastosowania, a co najważniejsze, działa natychmiastowo.

Dlaczego tak często w związkach pomiędzy partnerami dochodzi do zbyt ostrej wymiany zdań z bardzo błahych powodów? Co nami kieruje w sytuacji, w której gdy już zaczynamy się kłócić, nie dajemy za wygraną, a gdy brakuje nam racjonalnych argumentów, wymyślamy je sobie lub przypisujemy im większe znaczenie, niż mają one w rzeczywistości?

Czasami po kłótni następują ciche dni. Często nie wytrzymujemy już pierwszych godzin, ale przecież nie wypada przeprosić, pierwszemu rękę podać też nie. W umyśle odbywają się dialogi, natomiast na zewnątrz udajemy niewzruszonych. Dlaczego nie możemy odpuścić? Czy jakość związku nie ma dla nas znaczenia?

Każda kłótnia, każdy konflikt, każde współzawodnictwo, w którym bierzemy udział, wywołany jest chęcią zysku. Oczywiście największą satysfakcję przynoszą ludziom zyski psychiczne. A zatem sprawa jest jasna i w zasadzie padła już odpowiedź. To jednak nie wszystko. Zażartość rozmowy i upartość w postawie wobec partnera nie jest już generowana zyskiem, lecz poczuciem, że mogę coś stracić. Groźba straty to największy katalizator.

Co więc uczynić, aby przerwać nawyk banalnych kłótni i cichych dni w związku, gdy chudnie w oczach jego jakość?

Zanim wplączesz się w awanturę, pomyśl o tym, co możesz stracić?

Co tak naprawdę tracisz!?

Spokój umysłu? Radość płynącą z bycia we dwoje? Szacunek w oczach drugiej osoby?

W tym miejscu wypisz wszystko, co tracisz, co traci twój związek, gdy popadasz we frustrację lub doprowadzasz do frustracji innych. Pamiętaj o tym, że frustracja zawsze rodzi agresję, którą trudno pohamować nawet za pomocą uważności.

Wioletta K.

(Klinicka)

Zapraszam do pobrania fragmentów kursów 

Polecane artykuły