Jak odszukać siebie po rozwodzie – twoje role życiowe

Po rozwodzie często tracisz swoją tożsamość. Jesteś tak zdezorientowana, że już nie wiesz, kim jesteś, dokąd podążasz i jak to wszystko na nowo ułożyć w swojej głowie. To normalne. Odnalezienie się w nowej sytuacji wymaga czasu i odrobiny wysiłku mentalnego.

Kiedy emocje opadną, gdy już przestaniesz obwiniać partnera lub siebie za rozpad małżeństwa czy związku, gdy wszystkie formalności zostaną ustalone, weź kilka dni urlopu. Na miarę swoich finansowych możliwości odszukaj spokojne, neutralne miejsce i pojedź tam. Najlepiej uprzedź najbliższych, że na maile i wiadomości będziesz odpisywać tylko raz dziennie, o ustalonej godzinie. Zabierz ze sobą tylko to, co niezbędne, w tym kilka ołówków i notes. Weź ze sobą wszelkie pytania, które nurtują cię przed zaśnięciem lub zaraz po przebudzeniu, zabierz poutykane tu i ówdzie emocje, współczucie wobec siebie, empatię, która gdzieś się jeszcze tli, i wiarę, że tych kilka dni pozwoli ci na poukładanie myśli, a także uwolnienie się od tych, które zatruwają twój organizm.

Kidy już tam dojedziesz, wyśpij się – sen czyni cuda. Bez budzika, bez płaczu dzieci za ścianą, bez marudzenia nastolatka, że dżinsów, które właśnie chce założyć, nadal nie wyprałaś. Jesteś warta tego, aby spać bez strachu o to, że za chwilę ktoś cię szarpnie ze ramię. Może będzie ci trudno zostawić dom na czyjejś głowie, ale pamiętaj, że również w twojej obecności wszystko może się wydarzyć, a w krytycznych i codziennych momentach wcale nie jesteś niezastąpiona. Pozwól, aby teraz, przez tych kilka dni, ktoś inny sprawdził się w roli rodzica, babci, cioci czy przyjaciółki.

Kiedy się wyśpisz, zjedz coś lekkostrawnego. Niech to będzie kolorowy posiłek – owoce, warzywa, zapach świeżo zaparzonej kawy, pozwól, aby podał ci to kelner. Nie oszczędzaj na zdrowiu, właśnie teraz zainwestuj w swoją przyszłość. Chociaż miały to być tylko trzy dni.

Gdy już pobudzisz swoje zmysły zdrowym posiłkiem, idź na spacer. Wzdłuż brzegu jeziora, wśród drzew, pod parasolem lub w słońcu, ale idź. Idź powoli i pozwól myślom płynąć. Niech każdej z nich towarzyszą emocje, niech płyną łzy, może nawet przeklniesz pod nosem lub wykrzyczysz imię tego, przez kogo czujesz się skrzywdzona. Daj upust temu, co chowałaś, próbując być silną. Pamiętaj, że potem musisz wrócić. Najlepiej, abyś w drodze powrotnej czuła ulgę, oczyszczenie i cudowne zmęczenie fizyczne, po którym człowiek chce się napić czegoś wytwornego.

Po powrocie, jeśli możesz, usiądź na tarasie, wystaw twarz w kierunku słońca i pomyśl o sobie z największą czułością, empatią i szacunkiem. Kilka minut później otwórz notatnik i wypisz wszystkie role życiowe, w których od teraz będziesz się doskonalić.

  • Czy jesteś kobietą?
  • Czy jesteś singielką?
  • Czy jesteś matką?
  • Czy jesteś siostrą, córką, przyjaciółką, pracownikiem, szefem itp.?

Następnie odłóż ołówek, zamknij oczy i rozkoszuj się chwilą. To nagroda za pierwszy krok w kierunku poprawy jakości swojego życia. Właśnie ustaliłaś, kim jesteś!

Kilkanaście minut później, jednak nie spiesz się, oceń swój poziom zadowolenia z każdej wypisanej roli życiowej w skali od 1 do 10. Jako że jesteś odprężona, twój mózg będzie funkcjonował w miarę sprawnie, co jednak nie oznacza, że obiektywnie. Niekiedy postrzegamy siebie np. jako matkę czy siostrę w złym świetle, a dzieje się tak tylko dlatego, że ktoś kiedyś cię skrytykował, a to z kolei wpłynęło na twoje poczucie własnej wartości. Oceny, która zapadła ci w pamięć, nie jest łatwo się pozbyć, ale zastanów się i postaraj się przypomnieć sobie, co myślałaś o sobie, zanim padły te niesprawiedliwe słowa.

Dlaczego ważne jest uzmysłowienie sobie poziomu zadowolenia z każdej z ról życiowych? – Jak odszukać siebie po rozwodzie

Role życiowe się ze sobą przeplatają. W pracy jesteś krawcową, w domu – matką, w łóżku – kochanką. Dziś jesteś rozwódką. Ale jeśli krawcowa zostaje zrugana przez szefa, bardzo często swój żal przynosi do domu i zamiast śmiać się z dziećmi i wygłupiać, w umyśle rozpamiętuje miniony dzień i emanuje smutkiem. Często nawet kładąc się spać przy boku ukochanej osoby, nie potrafimy zapomnieć o doznanej za dnia przykrości. Gdy nie czujesz się dobrą matką, przeniesiesz to uczucie do pracy, ukryte w podświadomości zdominuje twoje działanie. Role życiowe oddziałują na siebie, braki na danym poziomie mają wpływ na inną sferę życia. Niezadowolenie z jednej dziedziny życia osłabia zadowolenie z innej dziedziny. Dlatego ważne jest, abyś w każdej roli czuła się spełniona i z każdej dziedziny życia zadowolona.

Jest drobny szczegół, o którym powinnaś wiedzieć. Nasze postrzeganie siebie lub innych osób – nawet jeśli zostanie odarte ze złudzeń i fałszywych przekonań – zawsze pozostaje subiektywne, co wynika z przeżytych doświadczeń, twojego charakteru, osobowości, stopnia inteligencji, a nawet środowiska i ludzi, wśród których się wychowałaś. To jednak nic złego, to nas wyróżnia, to powoduje, że każdy z nas inaczej reaguje na podobne życiowe sytuacje: na Franka, co sprzedaje świeże jajka, na Baśkę z warzywniaka i szefa, który zawsze marudzi. Oceniając więc siebie, możesz śmiało pisać to, co czujesz. Jeśli czujesz się perfekcyjną matką, pomimo małych wpadek, napisz to – jestem bardzo dobrą siostrą, córką, pracownikiem, tryskającą zadowoleniem singielką. Jeśli jednak masz jakieś wątpliwości, nie wstydź się przyznać przed sobą, że nie jesteś doskonała. Ideałów nie ma, a jeśli w twojej głowie istnieje obraz idealnej kobiety, zadbanej, energicznej, z tym seksapilem i błyskiem w oczach, za chwilę będziesz miała szansę pomyśleć, w jaki sposób możesz to osiągnąć.

Teraz zrób sobie przerwę. Zrób coś szalonego albo odpocznij. Daj swojemu ciału i mózgowi szansę na relaks. Może jest już wieczór i pójdziesz potańczyć, może obejrzysz komedię, zajadając się lodami, albo pobiegasz. Ty zdecyduj!

Przed pójściem spać nie rozmyślaj o tym, co zapisywałaś w notatniku, niech twoją intencją będzie zdrowy sen. Może ci w tym pomóc medytacja albo skoncentrowanie się na każdej części swojego ciała i wyobrażeniu, że przez np. twoje stopy, łydki, kolana, uda itd. przepływa energia, którą czerpiesz ze słońca i jądra ziemi. Jeśli podczas tej wędrówki po ciele zawieruszy się jakaś niechciana myśl, nie skupiaj się na niej, tylko powróć do medytacji lub liczenia baranów.

Wstałaś rano z dziwnym uczuciem euforii, no cóż, po prostu się wyspałaś – podziękuj za to i zjedz śniadanie. Potem otwórz notes i zastanów się, nad którą życiową rolą jesteś w danej chwili gotowa popracować. Pamiętaj o złotej zasadzie wyborów: osiągnąć największe rezultaty przy najmniejszym wysiłku. Jeśli zaczniesz od zmian i poprawy tego, czego jesteś pewna, że uda ci się bez problemu osiągnąć, twój mózg nauczy się, że jesteś w stanie dotrzeć do każdego celu.

Cel musi być realny!

Dokonałaś wyboru – teraz, zanim pójdziesz na spacer, zastanów się, co według ciebie oznacza poziom zadowolenia z wybranej roli na 10.

A podczas spaceru postaraj się wyobrazić sobie siebie na poziomie 10!

Jak się chcesz czuć – emocje, uczucia – lubisz powagę czy śmiech do łez?

Jaki jest twój wygląd zewnętrzny (Pamiętaj, że transformacja wymaga wysiłku i czasu. Często nie mamy ochoty biegać 5 razy w tygodniu na siłownię, a jeśli nie pójdziesz, twój mózg ci tego nie wybaczy i będzie ci to wypominał. Zanim więc podejmiesz decyzję, że chcesz schudnąć 10 kilo, zastanów się, czy dasz radę tego dokonać. Może lepszym i trafniejszym postanowieniem będzie to, że zaakceptujesz siebie taką, jaką jesteś?)?

Czy chcesz mieć hobby lub rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku?

Może zaplanujesz zmianę pracy lub segregację zapisanych w telefonie numerów?

Jak ma wyglądać twój poranny rytuał?

Z jakim nastawieniem chcesz kłaść się spać?

Czy w twoim charakterze jest rutynowe poranne lub wieczorne zachowanie?

Jak chcesz się odnosić do innych ludzi, w czym im pomagać i kiedy?

Komu chcesz podarować swój czas, troskę, współczucie?

Od kogo pragniesz zainteresowania?

Czego wymagasz od dzieci?

Czego wymagasz od siebie?

Fantazjując, pamiętaj o swoich zasobach i możliwościach. Bądź szalona, ale realnie stąpająca po ziemi. Nie daj się wpędzić w pułapkę, że jesteś w stanie wszystko osiągnąć. Może kiedyś, może za rok, ale dziś jesteś ograniczona swoimi zasobami, zarówno materialnymi, jak i mentalnymi. Przyjrzyj się tym aktywom i korzystaj tylko z dostępnej bazy. Zmiany, jakie uda ci się wprowadzić i zatrzymać na dłużej, będą zwiększać twoje zasoby i napędzać kolejne zmiany. Planuj tylko z miesięcznym wyprzedzeniem, szczególnie gdy jesteś osobą niecierpliwą. Owszem, możesz zacząć już teraz sobie wyobrażać, kim będziesz i gdzie za 5 czy 10 lat, ale życie jest obarczone ciągłą zmianą, co często zmusza do odstąpienia od pewnych celów, a wówczas ludzie, niesłusznie odbierając to jako porażkę, pogrążają się w chaosie myśli i uczuć. Ponowny powrót do równowagi emocjonalnej wymaga czasu i wysiłku – w rezultacie cała twoja transformacja się opóźnia.

Kiedy powrócisz ze spaceru pełna zapału do działania, może będzie już pora obiadowa. Przed posiłkiem weź prysznic z intencją, że woda obmywa cię z wszelkich trosk, blokad i toksycznych myśli. Osusz ciało i podziękuj za to, że tak dobrze ci służy. Wdzięczność za to, co się posiada, czyni nas wolnymi od tego, czego pragniemy od świata zewnętrznego, a czego on nie może nam dać. Zamiast skupiać się brakach, na swoich wadach, zaczynasz dostrzegać dobrobyt, zalety i piękno. Zaczynasz rozumieć, że szczęście pochodzenia zewnętrznego jest ważne, ale ulotne. Zaczniesz też cenić coraz bardziej spokój umysłu, poczujesz wewnętrzną harmonię. Jako że odczuwasz równowagę pomiędzy ciałem, mózgiem i świadomością, z łatwością odpowiesz sobie na pytanie:

– co musiałoby się stać, abyś zmieniła ocenę wybranej roli np. z poziomu 6 na 8? A co na 10?

– jakie działanie podjąć, aby być tą wymarzoną osobą, którą kreowałaś podczas spaceru?

Może już nic? Może pod prysznicem dotrze do ciebie, że jesteś piękną, wartościową kobietą, która powinna tylko zaakceptować siebie i sytuację, w jakiej się znalazła? Może w końcu dostrzeżesz i zrozumiesz, że odejście jednego mężczyzny nie świadczy o końcu twojego życia, nie powinno umniejszać twojego poczucia wartości, a wręcz masz teraz szansę, by docenić siebie za to, kim jesteś, bez zewnętrznych zaprzeczeń?

A jeśli jednak chcesz zwiększyć zadowolenie z danej roli, zadaj sobie kolejne pytania, pamiętając, że masz czas. Szukaj na nie odpowiedzi, a raczej odkryj je, bo tak naprawdę już wszystkie znasz.

  • Co sprawiło, że oceniłaś tę rolę na… punktów?
  • Na czym ci zależy w tej roli?
  • Jakie wartości i przekonania wyznajesz? Czy współgrają z twoją wymarzoną postawą?
  • Opisz krótko, co dzieje się w relacji matka–córka, idealna kobieta–ja, szef–pracownik itp. (każda rola wiąże się z relacjami międzyludzkimi).
  • Co poświęcisz, aby osiągnąć oczekiwany rezultat? Czasami musimy z czegoś zrezygnować w imię swoich marzeń. Potrafisz to zrobić?
  • Jakie działania wykonasz każdego dnia, a jakie raz w tygodniu, aby uzyskać to, co sobie wymarzyłaś i postanowiłaś?
  • Jakie zmiany w tej roli chciałabyś osiągnąć przez najbliższy miesiąc lub ewentualnie w ciągu trzech miesięcy?
  • Gdy będziesz pewna swoich odpowiedzi, ułóż kolejne konstruktywne pytania i działaj.

Każde zadane sobie pytanie wymaga określonej ilości czasu. Nie spinaj się, aby na nie odpowiedzieć jak najszybciej. Nie drażnij swoich szarych komórek – to nie teleturniej. Pozwól im pracować, a ty w tym czasie zajmij się czymś zupełnie przeciwnym. Porozmawiaj z kimś, popływaj, naucz się kilku słów z nowego języka, posłuchaj muzyki… Być może musisz już wyjechać, a odpowiedzi wciąż nie ma – nie przejmuj się. Twój mózg wie, że cel musi być realny, mierzalny, potraktowany priorytetowo i mieć wyznaczony termin ostatecznej realizacji, dlatego szuka dłużej, aby znaleźć najlepszą opcję, prowadzącą cię tam, gdzie chcesz się znaleźć.

Jak się odnaleźć po rozwodzie – Trzy ważne zasady, aby ustalić swoją tożsamość po rozwodzie:

  • Rozwijaj samoświadomość swoich ról życiowych – kim jestem po rozwodzie!
  • Zawieraj kontrakty ze swoimi życiowymi rolami – czy jestem dostatecznie dobra w danej roli, czy powinnam coś zmienić?
  • Fantazjując, o przyszłej tobie, pamiętaj o swoich zasobach i możliwościach.

Mój kolega mówi, że miłość jest rodzajem kontraktu, który podpisujesz sama ze sobą. Świadomą decyzją. Może zatem zawrzyj taki kontrakt ze swoją nową rolą – singielki. Ty będziesz ją kochać jak kobieta – emocjonalnie, a ona ciebie jak mężczyzna – angażując się w ten związek poprzez służenie ci.

8

W każdą niedzielę zapraszam do czytania i czerpania inspiracji z artykułów, z cyklu:  Życie po rozwodzie. Prezentowane treści, bogate w wiedzę merytoryczną, przeplatane konstruktywnymi i łatwymi ćwiczeniami, pomogły wielu kobietom w odnalezieniu sensu życia po rozstaniu, stawianiu czoła wyzwaniom i kreacji codzienności, która jest najważniejszym składnikiem rzeczywistości w której należy się odnaleźć, aby dotknąć własnego nieba.  

Pozdrawiam,

twój coach kryzysowy

Wioletta K.

(Klinicka)

poradniki coacha kryzysowego

poradniki i kursy – coaching kryzysowy

Recommended Posts