Jak lepiej wykorzystać mózg – EIK

Wykonaj ćwiczenie

Postaraj się ocenić samego siebie.

Narysuj tabelę z trzema kolumnami.

  1. Uważam, że jestem…
  2. Dowody potwierdzające Twoją tezę, że taki jesteś
  3. Jakość i siła przedstawionych dowodów

Staraj się wykonać to zadanie rzetelnie. Szukaj twardych dowodów na poparcie swojej tezy. Nie stosuj odpowiedzi typu „bo tak”, „bo nie”.

Jeśli wykonasz to zadanie z dużym zaangażowaniem, spostrzeżesz, że część Twoich opinii legnie w gruzach. Jeśli tak się stanie, niestety musisz odpuścić. Nie możesz mówić o sobie, że jesteś nieśmiały lub niezdecydowany, gdy nie poprzesz tego wiarygodnymi dowodami.Już teraz masz możliwość uwolnienia się od takich ocen.

Jak to zrobić? Nieustannie powracaj do tabeli, świadomie kieruj swoje myśli na właściwe tory – „przecież udowodniłem, że ta opinia to mit”. Może oczekujesz recepty, magicznego zaklęcia, ale ono nie istnieje. Zmiany następują tylko dzięki świadomości i nakierowywaniu myśli.Ćwiczenie to pomaga poznać prawdę o sobie i jest bardzo ważne, ponieważ – jak się przekonasz – podstawą do nauczenia się i zgłębiania IE jest samoświadomość i samoocena.

Przeczytaj teraz artykuł o tym, jak wykorzystać znajomość funkcjonowania mózgu.

„Nie myśleć, nie pamiętać, stłumić to w sobie” – tak brzmi twoja wewnętrzna rozmowa. „Kiedy to się skończy?” – pytasz z nadzieją, że to twoja ostatnia bezsenna noc.

Czy jest na to lekarstwo? Jak sobie poradzić w takiej sytuacji?

Może słyszałaś o tym, że nasza podświadomość nie przetwarza słowa „Nie”?

Przykład?

Słyszysz: „Nie myśl o czerwonej róży”. Co robisz? Zaczynasz o tej róży myśleć.

Zacznijmy od tego, że każdego dnia słyszysz komunikaty formułowane w formie zaprzeczonych poleceń, sugestii lub próśb: „Nie przewróć się”, „Nie bój się”, „Nie denerwuj się”, „Nie bój się dentysty”, „Nie myśl, że chcę cię oszukać”, „Nie zwracaj na niego uwagi” itp.

 

Tego rodzaju polecenia odnoszą się albo do stanu umysłu, albo do zachowania, jak mówi Józef Maciuszek. Polecenia, które dotyczą stanu umysłu, dzielą się na dwie kategorie: mogą dotyczyć stanu wewnętrznego (np. emocji: „Nie denerwuj się”) lub przedmiotu koncentracji uwagi czy myślenia („Nie myśl o porażce”). Są również zaprzeczone polecenia, które bezpośrednio odnoszą się do zachowań („Nie przewróć się”).

Daniel Wegner dowodzi, że takie zaprzeczenia dają odwrotny skutek.

Nie patrz na tekst poniżej!

I co, spojrzałaś?

 

Czy rzeczywiście tak jest? Czy jest możliwe, że nasze intencje nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości?

Jeśli tak, to co dzieje się pomiędzy intencją a rzeczywistym skutkiem?

Czy prawdą jest, że gdy słyszymy: „Nie płacz” – rozklejamy się jeszcze bardziej? Gdy słyszymy: „Nie stresuj się” – sterujemy jeszcze bardziej? Gdy słyszymy: „Nie myśl o nim” – myślimy jeszcze bardziej intensywnie?

 

  1. Maciuszek, chcąc wyjaśnić wpływ zaprzeczonych dyrektyw, odwołał się do badań D. Wegnera mówiących o ironicznych efektach procesów kontroli umysłowej.

 

Nie bierz tego pod uwagę, czyli o zadaniu ignorowania informacji.

 

Mowa o informacji wcześniej przyswojonej, która okazuje się nieprawdziwa lub której nie należy brać pod uwagę. Jaki to ma wpływ na ludzki umysł?

 

Zastanów się przez chwilę, czy potrafisz pominąć pierwotną informację, a następnie zneutralizować jej wpływ?

 

Zaraz to wyjaśnię.

Skąd trenerzy wzięli przykłady o czerwonej róży, niebieskim słoniu itp.?

W znanym eksperymencie, któremu przewodniczył Wegner, uczestników podzielono na dwie grupy; członkowie każdej z grup mieli wypowiadać wszystkie myśli, jakie przychodziły im do głowy.

Jedna z grup miała za zadanie przez pierwsze przez pierwsze 5 minut nie myśleć o białym niedźwiedziu, a przez kolejne 5 – myśleć o nim.

Zadaniem drugiej grupy było przez pierwsze 5 minut myślenie o białym niedźwiedziu, przez kolejne 5 – stłumienie myśli o nim.

Okazało się, że grupa, która początkowo miała powstrzymywać się od myślenia o białym niedźwiedziu, myślała o nim częściej niż grupa druga w trakcie wykonywania pierwszego polecenia.No i tajemnica rozstrzygnięta! Do jakich jednak wniosków doszli naukowcy?

Teoria i badania Wegnera mówią o umysłowej kontroli i roli obciążenia poznawczego oraz powstaniu paradoksalnych efektów podczas próby takiej kontroli.

 

Paradoks polega na tym, że gdy dążymy do osiągnięcia różnych psychicznych celów (na przykład chcemy przestać się zadręczać, chcemy nie myśleć o paleniu chcemy nie myśleć o porażce, chcemy powstrzymać negatywną samoocenę) – często skutek bywa odwrotny, czyli ponosimy porażkę.

 

Jak tłumaczy to Wegner?

 

Kontrola umysłowa i jej paradoksy wiążą się z oddziaływaniem dwóch procesów: pierwszy – intencjonalny – to proces operacyjny, drugi – automatyczny – to proces monitorujący.

Proces intencjonalny ma na celu poszukiwanie umysłowych treści związanych z pożądanym stanem; można powiedzieć, że napełnia umysł myślami i wyrażeniami, które prowadzą do zamierzonego stanu umysłu.

 

Drugi proces, monitorujący, ma za zadanie odnalezienie takich treści umysłowych, które sygnalizują brak pomyślności w uzyskaniu pożądanego stanu umysłu. Drugi proces wychwytuje treści, które wskazują na to, że kontrola jest potrzebna, tym sposobem regulując włączanie i wyłączanie procesu operacyjnego. W chwili, gdy odnajdzie wskazówki potwierdzające, że kontrola zawiodła – na nowo uruchamia proces operacyjny. Proces monitorujący zatem utrzymuje nasz umysł w stanie wrażliwości na treści sygnalizujące niepowodzenie procesu kontrolnego.

 

Przykład: „Nie chcę dłużej o nim myśleć”.

Proces operacyjny szuka wszystkich elementów wskazujących na powodzenie twojego założenia: myśli, wyobrażeń itp. W tym samym czasie system monitorujący szuka wszystkiego, co nie jest związane z twoim celem; wszystkiego, co zakłóci działanie procesu operacyjnego. Paradoks polega na tym, że gdy poszukujesz pozytywów, do twojej świadomości napływa więcej myśli przeczących, czyli coraz bardziej skupiasz się na myśleniu o osobie, o której nie chcesz myśleć.

Wegner zwraca uwagę jeszcze na jeden ważny czynnik. Pojawieniu się paradoksalnych efektów prób kontroli sprzyjają obciążenie poznawcze i kierunek kontroli. Proces operacyjny osłabia się pod wpływem stresu, presji czasu, afektu, alkoholu itp.

 

Przejdźmy dalej.

Kierunek kontroli wiąże się ze zjawiskiem komunikacji zaprzeczonej i komunikacji bezpośredniej, w zależności od tego, czy naszą intencją jest tłumienie pewnych stanów umysłowych, czy może uzyskanie do nich dostępu, czyli próba niedopuszczenia do siebie wybranych myśli albo ich usunięcie lub skoncentrowanie się na innych treściach. Według J. Maciuszka ściśle jest to powiązane z rolą zaprzeczonych dyrektyw, ponieważ sformułowanie zamiaru kontroli jest komunikowaniem się z samym sobą. Gdy dochodzi do kontroli tłumienia, komunikacja odbywa się za pomocą zaprzeczonych poleceń: „Nie chcę o tym myśleć”.

 

Podsumujmy dotychczasową wiedzę.

Okazuje się, że im więcej myślisz o swoim celu (np. o tym, aby nie ośmieszyć się podczas nagrania wideo, podczas randki czy w trakcie ważnej transakcji) lub im bardziej nie chcesz o nim myśleć, tym bardziej się od niego oddalasz. Wiesz już zatem, dlaczego im bardziej chcesz schudnąć, tym więcej myślisz o jedzeniu; im bardziej chcesz rzucić palenie, tym częściej myślisz o papierosach, tym samym oddalając się od swojego celu.

 

Przerabiałam to i zupełnie się z tym zgadzam. A czy tobie zdarzyło się to kiedyś?

 

Może – chcąc zasnąć – powtarzałaś sobie: „Nie mogę zasnąć. Co tu zrobić? Nie mogę zasnąć!” – i zasnąć nie mogłaś?

 

Może – chcąc pozytywnie wypaść przed klientem – powtarzałaś sobie: „Oby tylko nie palnąć jakiejś głupoty…!” – i mówiłaś coś, co spowodowało, że transakcja nie dochodziła do skutku?

 

Może nie chciałaś myśleć o partnerze, ale w twojej głowie wciąż tkwił jego obraz ?

Teraz już wiesz, że to proces monitorujący napędza twoje myśli. Musisz jednak wiedzieć, że do takiej kontroli nie dochodzi, gdy procesy realizowane są bez przeszkód; gdy wykonujesz to, co założyłaś, ponieważ monitoring odnotowuje sytuacje tylko wtedy, gdy coś nie zadziała poprawnie, gdy coś zawodzi – i dopiero wówczas uruchamia proces operacyjny. Dopiero wówczas proces operacyjny włącza się do działania i pochłania całą twoją uwagę, a przy okazji mnóstwo energii, ponieważ chce doprowadzić do pożądanego przez ciebie stanu umysłu – realizacji celu. Mało tego! System operacyjny pobiera dużo więcej twojej energii niż proces monitorujący, ponieważ zaczyna świadome i pełne wysiłku poszukiwania tych elementów w twoim mózgu, które okażą się zgodne z pożądanym przez ciebie stanem umysłu.

 

Co to oznacza? Że proces operacyjny jest cykliczny i odpowiada na sygnały z monitoringu, które wskazują na to, że system operacyjny zawiódł.

 

Schemat wygląda następująco:

Cel: „Oby nie zawalić tej transakcji”.

Działanie systemu operacyjnego: odnalezienie elementów, które doprowadzą do pozytywnego zakończenia transakcji, czyli wspomnień efektywnych spotkań z klientem, twoich trafnych działań marketingowych, miłych wspomnień i optymistycznych myśli.

Działanie systemu monitorującego: odnalezienie elementów, które udowodnią, że cel nie może zostać osiągnięty. Działanie to niejako tłumaczy, dlaczego poniesiesz porażkę – pojawiają się wspomnienia, gdy wkładałaś w jakieś przedsięwzięcie dużo wysiłku, a i tak nie osiągałaś pozytywnych rezultatów (nieefektywna kampania reklamowa, twój brak pewności siebie, czyli niemiłe wspomnienia, emocje i myśli).

 

„Tylko żeby nie myśleć o nim”.

Działanie sytemu operacyjnego: zwrócenie twojej uwagi na inny biegun; zaczynasz myśleć o pracy, o spotkaniach z koleżankami, o tym, jak dobrze pobyć trochę samej itp.

Działanie systemu monitorującego: wracają wspomnienia, a słowa byłego partnera brzęczą wyraźnie w twojej głowie.

 

I tu jeszcze jedna, a właściwie najważniejsza informacja: powyższy przykład jest próbą tłumienia określonego stanu, czyli mówiąc: „Nie chcę zawalić transakcji”, „Nie chcę się pomylić”, „Nie chcę być przygnębiona, „Nie chcę o nim myśleć” – zaprzeczasz czemuś.

 

Z badań, o których mówiłam, wynika, że nasz mózg przetwarza słowo „NIE”. Mało tego! Umacnia to, czego nie chcesz, dlatego gdy powiem: „Nie myśl o czerwonej róży”, pomyślisz o niej w pierwszej kolejności.

 

Musisz też wiedzieć, że jeśli chcesz czemuś zaprzeczyć, przede wszystkim widzisz obraz tego, czemu zaprzeczasz. Nasze myśli to obrazy w naszej głowie.

 

Co się więc zadzieje, gdy usłyszysz zwrot: „Nie denerwuj się”? Zdenerwujesz się jeszcze bardziej, bo o ile twój system operacyjny zacznie szukać elementów, które spowodują, że będziesz mogła się uspokoić, o tyle twój system monitorujący wręcz przeciwnie – z lekkością poradzi sobie z tym zadaniem i gdy wychwyci czynniki „przeszkadzające”, prześle je do twojej świadomości, a ty zobaczysz obraz siebie z zaciśniętymi zębami i pięścią (a nawet – o czym nie wspominałam jeszcze – odszuka wszystkie elementy neutralne względem twojego celu).

 

Wiem, że to czysty obłęd, ale czy nasz mózg nie jest fascynującym i wciąż niezbadanym mechanizmem?

No dobrze, ale jakie w takim razie jest wyjście z danej sytuacji?

O tym już za tydzień.

  • Cały kurs EIK do zakupu, po najechaniu kursywą na poniższy tekst i jego kliknięciu 🙂

Zapisuję się na kurs 

Nakłaniam 😉  do zapoznania się z innymi kursami KLIKNIJ MNIE

Pozdrawiam,

Twój coach kryzysowy – Wioletta K. Klinicka

Recommended Posts