Energia życiowa – jak i skąd ją czerpać?

Energia życiowa – jak i skąd ją czerpać? Jak działać efektywnie?

Choć chyba już wszystko w tym temacie zostało napisane, ludzie wciąż poszukują złotych środków za zwiększanie swojej energii życiowej.

Dlaczego tak się dzieje?

Z prostej przyczyny: aby energia życiowa wzrastała musisz, być przygotowany na wysiłek. A kto chciałby się wysilać, aby podnieść wzrost swojej energii?

Z tej niemocy ludzie często zaczynają korzystać z najprostszych i najszybszych metod, takich jak kubek kawy, napój energetyzujący, suplementy diety i inne. Też tego próbowałam – i to niejednokrotnie – ale szybkie próby doenergetyzowania organizmu równie szybko się wyczerpują, a my wracamy do punku wyjścia.

Ale to już wiesz.

Co jeszcze hamuje przed korzystaniem z bardziej naturalnych metod?

Nie tylko lenistwo, ale również nasz stan psychiczny.

W psychologii mówimy o energii mentalnej. Gdy wstajesz rano, twój „zbiornik” jest wypełniony nią po brzegi. Oczywiście w sytuacji, gdy sen był zdrowy, a my nie czujemy się podłamani jakimiś nieprzyjemnymi wydarzeniami. Zajęcia, jakie wykonujesz w ciągu dnia – zarówno fizyczne, jak i psychiczne – potrzebują twojej energii i pobierają ją z tego samego „zbiornika”. Gdy nie doświadczasz stresu, kryzysu lub trudnej sytuacji, zazwyczaj starcza ci tej energii na cały dzień.

Problem zaczyna się w momencie, gdy jesteśmy zobligowani do większego niż zazwyczaj wysiłku – wtedy energii ubywa w zdwojonym tempie. Ale to jeszcze nic! Energia mentalna jest spalana najszybciej, gdy dopadają nas problemy, stres lub do głosu dochodzi frustracja.

Na pewno nie raz miałeś uczucie całkowitego wypalenia po zakończeniu realizacji ważnego projektu, która nie przebiegała zgodnie z planem. Terminy jeden po drugim bywały przekraczane, zespół się rozpadał, kawa okazywała się zimna, goście już w windzie, a ciasto niewstawione do piekarnika. Po oddaniu i zatwierdzeniu projektu, gdy goście pozostawili po sobie tylko brudne naczynia, siadasz i co czujesz? Ja czuję się, jakby mnie czołg przejechał; jestem wypalona jak nieczynny wulkan.

A gdybym w tym momencie powiedziała ci, żebyś zaczął medytować, poszedł pobiegać lub uzupełnił dziennik sukcesu, to co byś mi odpowiedział?

Moi klienci wówczas patrzą na mnie tak, jakbym w głowie co najmniej sufit miała. Nie dowierzają, że mówię całkowicie poważnie, ponieważ wcześniej poinformowałam ich, że właśnie pod wpływem negatywnych emocji, napięcia, stresu, frustracji – nazwij to, jak czujesz – nie tylko tracimy największą ilość energii, lecz także brak w nas chęci, aby zadbać o siebie. Energia życiowa zużywa się w bardzo szybkim tempie, a ludzie zazwyczaj już w południe czują się wypaleni zawodowo, sfrustrowani kolejnym spadkiem na giełdzie, rozwodem, trudną rozmową z szefem, utratą pracy, kłótnią z partnerem i myślą tylko o tym, jak przetrwać do wieczora.

Takim osobom jest najtrudniej skorzystać z miliona fantastycznych rad, których celem jest pomoc w odzyskaniu energii życiowej. Skutki uboczne czytania tego rodzaju poradników są najczęściej niezwykle bolesne – niemoc nie tylko nie pomaga im wstać i wyjść pobiegać, lecz także obniża ich poczucie własnej sprawczości, pewności siebie, wiary we właśnie siły i możliwości, a nawet pogłębia ich apatię.

Dlatego jeśli brakuje ci mobilizacji, przyjrzyj się w pierwszej kolejności swojemu stanowi psychicznemu. W pierwszej kolejności zadbaj o swoją równowagę emocjonalną, a najlepiej wzmacniaj swoją energię mentalną przy wsparciu trenera.

Ostatnio jednym z zadań mojego podopiecznego było bieganie po powrocie z pracy, aby zintegrować wszystkie płaszczyzny życia.

Pierwszego wyznaczonego dnia nie mógł. Drugiego źle się poczuł. Trzeciego dnia poprosiłam, żeby zabrał buty i szorty do biegania i żeby torba treningowa leżała w gabinecie cały czas otwarta. Pod koniec dnia miał przebrać się i po prostu wyjść pobiegać.

Zadzwonił do mnie koło południa i zapytał, czy może teraz zjeść ze mną obiad. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ale zgodziłam się. Gdy wyszłam, czekał przed moim domem, cały czerwony i spocony. „Chcesz wziąć prysznic?” – zapytałam z uśmiechem.

Podczas obiadu usłyszałam słowa, na które – nie ukrywam – czekałam: „Teraz czuję się jak nowo narodzony”. To była moja nagroda.

Gdy człowiek znajduje się w stanie obniżonej relacji z samym sobą, często nie potrafi odnaleźć w sobie ani chęci do życia, ani motywacji do zrobienia kolejnych kroków na drodze rozwoju, a swój świat postrzega jako czarną dziurę, do której wpada.

Ma to związek z funkcjonowaniem naszego mózgu. Ważne jest wówczas, aby przy współpracy czy to z najbliższymi, czy z fachowcem zmienić swoje myślenie, przekonanie oraz postępowanie i każdego dnia znajdować się pod wpływem pozytywnych bodźców z zewnątrz. Po co? By robić chociażby najmniejsze postępy i pobudzić w sobie uśpioną moc (siła i sprawczość, które posiadał człowiek, zanim dotknęła go trudna sytuacja, nie zniknęły; zasoby te zostały „uśpione” na czas huśtawki emocjonalnej, gdy brak jest dostępu do płatów przedczołowych).

Jak radzić sobie z emocjami, które „wypalają” energię mentalną?

Najprostsze metody zawsze są metodami najskuteczniejszymi. Oczywiście nie wszystkie działają w taki sam sposób na każdego z nas, dlatego przetestuj je i wybierz te, które najbardziej ci odpowiadają. Możesz zacząć samodzielnie wykonywać te zadania, o ile masz w sobie wiarę, że jesteś w stanie to robić przez minimum 10 kolejnych dni. Jeśli potrzebujesz pomocy i wsparcia w rozwinięciu swoich założeń – zwróć się o pomoc, ponieważ tu właśnie koło się zamyka.

Aby wzmocnić w sobie energię mentalną, przede wszystkim niezbędny jest wysiłek, a nawet zmuszanie siebie do systematycznego wykonywania określonych ćwiczeń, których celem jest regulacja sfery emocjonalnej. Praca nad emocjami i powrót do równowagi z automatu popchną cię do działań nad wzrostem energii mentalnej.

Jak działać efektywnie?

Radzenie sobie z emocjami:

– jeśli masz wpływ na sytuację, która wywołała dane emocje, skoncentruj się na niej i podejmij działanie w celu dokonania zmian;

– jeśli nie możesz usunąć źródła emocji (danej sytuacji), postaraj się zmienić swoje uczucia i myśli w kontekście danej sytuacji. Są to działania obniżające napięcie i zmieniające stan emocjonalny (zwierzaj się, kontaktuj z bliskimi, uprawiaj sport, pisz dziennik sukcesu lub pamiętnik);

– modyfikuj strategie poznawcze, czyli zmieniaj swoją postawę i swoje zachowanie przez restrukturyzację swoich opinii na temat reakcji na daną sytuację;

– postaraj się zmienić samą ocenę danej sytuacji.

Po powrocie do równowagi emocjonalnej możesz zwiększyć swoją energię mentalną. Energia dochodzi do naszego mózgu z dwóch źródeł:

– z układu trawiennego, ponieważ mózg również pracuje dzięki energii pochodzącej z pożywienia. Ludzki mózg jest organem wysoce energochłonnym, zużywa ok. 20 % dziennego zapotrzebowania organizmu na energię, mimo że stanowi jedynie ok. 2 % masy ciała (Dunbar, 1998);

– ze zmysłów, które odbierają i przeobrażają 3 formy energii:

  • energię mechaniczną, którą odbieramy zmysłami słuchu, równowagi i czucia somatycznego (dotyk, zimno, ciepło, położenie i ruch stawów , swędzenie, łaskotanie, ból);

  • energię chemiczną, którą odbieramy zmysłami smaku i węchu;

  • energię świetlną (fale elektromagnetyczne), którą odbieramy zmysłem wzroku (Kalat, 2006).

Jak działać efektywnie?

– zdrowy ośmiogodzinny sen;

– 15-minutowe drzemki;

– zdrowe i bogate w witaminy odżywianie;

– medytacja, sztuka oddechu, masaż, spa;

– sport, taniec, długie spacery;

– kontakt z przyrodą i nasłonecznianie lub naświetlanie;

– śmiech i rozmowy z ludźmi na pozytywne, ewentualnie neutralne tematy.

Najważniejsza zasada brzmi:

Najpierw wprowadź siebie w stan równowagi emocjonalnej, potem zacznij wdrażać zmiany w życie.

Odszukaj najlepsze rozwiązanie!

Zintegruj wszystkie płaszczyzny życia <3

Stwórz swój własny, nowy wizerunek emocjonalny 🙂

Wioletta K.

Trener Integracji Personalnej

Polecane artykuły