Czas jest zabójcą Twoich celów

Załóżmy, że Ty założyłaś sobie jakiś cel, niech to będzie; w tym roku nauczę się języka angielskiego, bo w przyszłe wakacje wybierasz się do Londynu. Chcesz zabłysnąć. Mało tego, za 12 miesięcy będziesz umiała tak się nim posługiwać, że zagniesz swoją koleżankę, która sukcesywnie ślęczy w książkach. Bo ty znasz niesamowicie skuteczną metodę i jesteś tak bardzo zmotywowana.

I zaczyna się planowanie celu w czasie, Twoje planowanie; dziś może jeszcze nie zacznę, mam przecież cały rok, pójdę z dziewczynami potańczyć. Oj dziś to mnie po tych tańcach głowa boli, od poniedziałku. Minęło kilka tygodni a Ty nawet nie odpaliłaś komputera, nie otworzyłaś książki. Może już nawet zapomniałaś, że miałaś cel, że miałaś metodę.

I dopiero w momencie zakupu biletu ogarnęła Cię panika. Na biegu kupiłaś mini rozmówki, taki zamiennik wielkiego planu.

Co ja piszę? Ty nie miałaś żadnego planu. Ty miałaś cel, gdzieś w głowie i metodę do wypróbowania i całe 12 miesięcy na naukę.

Często okazuje się, że mając więcej czasu nie umiesz go produktywnie wykorzystać. Dopiero, gdy nadchodzi godzina prawdy, Twoja mobilizacja sięga zenitu.

Co jaki wypad za miasto, ja za tydzień lecę do Londynu, a nie umiem nawet hamburgera zamówić?

Zacznij mądrze planować, mądrze gospodarować swoim czasem.

Po pierwsze określ swój cel i koniecznie zapisz to. Niech będzie ambitny, taki, którego realizacja przyniesie Ci satysfakcję.

Podziel go na mniejsze części i zaplanuj poszczególne czynności, które musisz wykonać, aby cel został osiągnięty. Na realizację każdego kroku wyznacz sobie jak najkrótszy czas, nie zwlekaj, bo to najczęściej, demotywuje. A gdy poczujesz presję czasu Twoja kreatywność i skuteczność znaczenie wzrośnie.

Nie obawiaj się nakładać sztywne ramy czasu swojej pracy. Zaczynam o 8 kończę o 16, kropka i koniec. Zrób szczegółowy plan, rozpisz każdą godzinę i każdą minutę, a gdy nawet czas Ci się rozjedzie na jednej czynności zobaczysz, że nadrobisz to przy kolejnej, ważne abyś miała wgląd ile czasu Ci zostało, jakie czynności masz jeszcze do przerobienia, to motywuje do dalszego jeszcze bardziej skutecznego działania.

Wszystkie przyjemności odłóż na wieczór. Może na początku będzie Ci z tym nie wygodnie, ale po tygodniu dwóch zauważysz, że ta metoda działa. I przygotuj się, żadnych telefonów, żadnego facebook’a. Wszystko wyłączone jesteś tylko Ty i ona, czynność do wykonania. Takie małe oszukiwanie, może Cię pozbawić godziny a czasem i dwóch, i Twój plan runie. A ty przecież chcesz nauczyć się tych słówek, napisać ten artykuł, uszyć tą sukienkę, czy przeczytać tą książkę. Nie ważne, jakie masz plan, co chcesz zrealizować najważniejsze jest to abyś, to w końcu zrobiła. Kiedy wieczorem pójdziesz spać i poczujesz tą dumę w sobie, jutro też tak zechcesz.

Nie daj się zwieś, gdy jesteś zaangażowana w realizację swojego projektu czas upływa bardzo szybko. Dlatego musisz go mieć zawsze pod kontrolą.

Polecane artykuły