page 1 of 2

Definitywne rozstanie się małżonków, zmienia dotychczasowy świat zarówno każdego z nich, jak i dzieci. Nie tylko Ty musisz odnaleźć się w innej rzeczywistości po rozwodzie. Twój były mąż i najmłodsi członkowie rodziny również. To, co teraz wydaje Ci się ponure, przykre i pozbawione sensu, pewnego dnia się zmieni. Smutek, żal rozpacz, poczucie porażki i wiele innych negatywnych uczuć przytłaczają Cię na tyle mocno, że trudno jest Ci myśleć pozytywnie? Musisz jednak żyć dalej! Nie tylko dla siebie, ale i dlatego, że potrzebuje Cię dziecko, któremu również od rozwodu rodziców świat zmienił się o 90 stopni.

Zamieszczane tu artykuły mają pomóc Ci w analizie nowej sytuacji, w jakiej się znalazłaś. Zapewne czujesz się zagubiona, przybita i obwiniasz się za rozstanie. Albo wręcz przeciwnie – złościsz się, nie umiesz wybaczyć, tego, co zrobił Twój mąż, rozbicia rodziny. Oswajanie się z myślą, że zawiódł Cię najbliższy człowiek, że musisz zacząć uczyć się samodzielnego podróżowania przez życie, trochę trwa.

Zarówno podjęcie decyzji o rozstaniu się, jak i sam rozwód to wielki stres. Dlatego nie bój się wsparcia w różnej postaci i od różnych osób. Płacz i krzycz w samotności, ale nie zamykaj się na świat. Niektórzy podnoszą się po rozwodzie przez długi czas. Korzystają ze specjalistycznej pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Jeśli tego potrzebujesz, nie wstydź się takiej formy pomocy.

Artykuły wspomagające po rozwodzie

W takim razie: jak żyć po rozwodzie? Ten blog powstał właśnie z myślą o tym, aby znaleźć jak najwięcej odpowiedzi na to pytanie. Aby poprzez zamieszczane tu wpisy, inspirować Cię do ułożenia sobie życia na nowo i szukania szczęścia w innym związku, w innej rodzinie, w innym domu. Zaglądaj tu nie tylko wtedy, kiedy będzie Ci źle albo poczujesz się zagubiona. Na blogu wyszukasz wiele tematów, które z pewnością będą Ci bliskie. Mam nadzieję, że dzięki nim odnajdziesz się w nowej sytuacji. Życie po rozwodzie, bez eksmęża ma nie tylko inny wymiar, ale może być znacznie bardziej satysfakcjonujące. To od Ciebie w największym stopniu zależy, jak nim pokierujesz. Może już za rok spojrzysz na nie z zupełnie innej perspektywy… Na razie zapraszam Cię do lektury!