A co później, gdy mgła opadnie?

Jak ujarzmić emocje?

Gdy mgła opadnie

 

Ci, którzy właśnie nie mają żadnych większych trosk, mówią, że wszystko się ułoży, że niepotrzebnie się zamartwiasz, stresujesz, że potrzebna ci odrobina cierpliwości, że jutro z tego, co dziś cię spotkało, będziesz się śmiać. No i cóż, niejednokrotnie tak właśnie jest, niejednokrotnie to ty sam takie słowa kierujesz do swojego rozmówcy. Skąd w tobie taka mądrość? Z doświadczenia oczywiście, masz już swoje lata – więcej czy mniej – i wiesz, że nic nie jest stałe, że wszystko przemija, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Ale… tak, zawsze jest jakieś ale. Kiedy jednak kolejny raz życie rzuca ci kłody pod nogi, zapominasz o tych wszystkich życiowych mądrościach. Nie zawsze, ale jednak bardzo często. I to nie dlatego, że nagle spada twój iloraz inteligencji, nie dlatego, że pamięć ci szwankuje, lecz dlatego, że płaty przedczołowe zostają odcięte od reszty mózgu. Logiczne myślenie zostaje nagle niespodziewanie wyłączone. Można ten zabieg zachodzący w mózgu, gdy stajemy w obliczu problemu, porównać do wybicia korków w skrzynce rozdzielczej. Nagle światło gaśnie i w pierwszym odruchu na twarzy pojawia się zdziwienie, w kolejnych sekundach mózg zaczyna szukać przyczyny wyłączenia prądu, a dopiero na końcu poszukuje rozwiązania – co mogę zrobić, aby przywrócić światłość? Proces ten zachodzi czasami w tak błyskawicznym tempie, że nie dostrzegamy poszczególnych faz działania swojego umysłu. Niejednokrotnie wydaje się nam, że nie było zdziwienia ani poszukiwania przyczyny, ale to tylko wrażenie. Stając w obliczu problemu, nasz mózg zawsze reaguje identycznie:

  • zdziwienie (emocje: często strach i panika);
  • poszukiwanie przyczyny (analiza wydarzeń, często odznacza się nadmiernym rozpamiętywaniem);
  • poszukiwanie rozwiązania (dopiero gdy mózg powraca do równowagi emocjonalnej).

I czasami, i niektórzy też zaprzeczą, powiedzą, że oni od razu są gotowi do działania, nie było żadnego marnowania czasu na wnioskowania i przemyślenia.

Od czego zależy długość czasu pomiędzy bodźcem (wydarzeniem) a naszą reakcją (działaniem)?

Najczęściej od poziomu inteligencji emocjonalnej. Ale nie, nie! Nie oznacza to, że wszyscy, którzy natychmiast przystępują do działania, gdy tylko stają w obliczu wyzwania, odznaczają się wysokim poziomem inteligencji emocjonalnej, a ci, co czekają – niskim. Zależne jest to również od osobistych predyspozycji, osobowości, charakteru, przeżytych doświadczeń.

Szybka decyzja o podjęciu działania może wynikać ze strachu. Natychmiastowa reakcja nie pozwala na zebrania dostatecznej ilości informacji, charakteryzować się może chaosem, brakiem wnioskowania o skutkach reakcji i w końcowym efekcie może prowadzić do frustracji, choć oczywiście nie musi.

Bierność w stosunku do wydarzeń lub ucieczka (udawanie, że nic się nie wydarzyło) może spowodować lawinę kolejnych kłopotów, a nawet prowadzić do utraty zdrowia zarówno psychicznego, jak i somatycznego.

(Problem niskiego poziomu inteligencji emocjonalnej niestety wciąż jest bardzo słabo naświetlany. Nikt nas o tym nie uczył, nikt nie uczy naszych dzieci, nikt nie tłumaczy, że w wielu przypadkach jest ona ważniejsza niż iloraz inteligencji. Można to jednak zmienić, sami możemy się dokształcać i dzielić się zdobytą wiedzą – najlepiej przetestowaną na sobie).

Co więc wybrać? Czym się kierować? Kiedy podjąć decyzję? Kiedy zacząć działać?

Gdy ochłoniesz!

Spokój umysł, wewnętrzna harmonia, cierpliwość – to cechy najlepszych rodziców, liderów i przyjaciół. To w tym celu medytuję, to o to się modlę i to jest dla mnie osobiście największym szczęściem. Gdy poznasz smak spokoju wewnętrznego, w chwili gdy na zewnątrz panuje sztorm, zrozumiesz, co mam na myśli, i gwarantuję, że będziesz pragnąć tego uczucia doświadczać zawsze i wszędzie. Zapragniesz poznać metodę, która prowadzi do osiągnięcia spokoju umysłu, harmonii wewnętrznej, co wyzwala w człowieku umiejętność adekwatnego reagowania na dotykające go problemy, co pozwala nie dać się ponieść emocjonalnemu zawirowaniu, gdy nie ma takiej potrzeby, co uczy, jak nie zbzikować, gdy wyda ci się, że problem nie ma rozwiązania. I osiągniesz to, bo cierpliwie zaczniesz dbać o swój umysł. Zaczniesz go traktować, jak swoją wątrobę, o którą się zamartwiasz, gdy jadasz za tłusto, jak swoje serce, gdy kołacze zbyt szybko, kiedy mijasz pieszo trzecie piętro, jak swoje włosy i paznokcie, gdy letni wiatr zbyt mocno je wysuszył, albo jak mięśnie, które są podporą dla zmęczonego wiekiem kręgosłupa.

No dobrze, ale co z tą mgłą w tytule?

Inteligencja emocjonalna jest potrzebna między innymi do tego, aby konstruktywnie podejść do problemu – to wiemy. Uważność, o której bardzo często rozpisuję się w swoich artykułach, jest potrzebna, by poznać siebie, swoje emocje, uczucia, nastroje, pragnienia, wybór działania, a w szczególności myśli, które są tego wszystkiego, co wcześniej wymieniłam, kreatorem – też wiemy. Myśli wyważone i adekwatne do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, charakteryzują spokojny umysł – to również jest wiadome. Gdy się zdenerwujesz (oczywiście jest to ćwiczenie dla osób, które już trochę trenują uważność), daj sobie czas pomiędzy bodźcem a reakcją – jedną minutę, kilkanaście sekund – i zadaj sobie pytanie: CO BĘDZIE, GDY MGŁA OPADNIE?

CDN.

Zapraszam w następną środę od godziny 17 🙂

Recommended Posts