5. Twoje nawyki kształtują twoją codzienność – e-book

Czym jest sabotowanie samego siebie?

To absolutnie nie ma nic wspólnego z wykonywaniem pewnych czynności, niektóre rzeczy robisz i już, bez względnego rozczulania się nad tym. Sabotowanie samego siebie to życie przeciwko sobie, wbrew swoim wartościom i przekonaniom. Dużo się mówi o hierarchii wartości. Mówi się, że powinieneś wiedzieć, czym się w życiu kierujesz. Jest to również ważny temat, gdy mówimy o zmianie przyzwyczajeń.

Najczęściej gdy pytam swoich kursantów na warsztatach, jakie mają wartości, wymieniają miłość, rodzinę, karierę, zdrowie, pieniądze, pracę, szacunek, szczęście, spokój ducha itp. Problem nastaje, gdy pytam, co jest ich pierwszą wartością. Wówczas, aby ich wspomóc, zadaję kolejne pytanie: za co oddaliby życie? Czemu by się poświęcił bezgranicznie? Bez czego nie wyobrażają sobie życia?

ĆWICZENIE

Proszę cię, abyś zapisał swoje wartości po prawej stronie kartki w jednej kolumnie i kolejno ułożył je według hierarchii, posiłkując się tymi samymi pytaniami: za co oddałbyś życie? Czemu byś się poświęcił bezgranicznie? Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?

Inne pytania pomocnicze to:

Wymień rzeczy, których nie wyobrażasz sobie stracić, ponieważ wiązałoby się to z dużym cierpieniem. Dlaczego to jest takie ważne?

Co jest dla ciebie najlepszą inwestycją czasu, pieniędzy i energii? Dlaczego?

Co jest dla ciebie najistotniejsze? Czym się zamartwiasz i dlaczego?

Kiedy jesteś najbardziej dumny, kiedy przejawiasz największy entuzjazm? Dlaczego?

 

Jeśli już to zrobiłeś, teraz przejdziemy do trudniejszej części. Tu zazwyczaj spotykam się z wielkim zaskoczeniem. Sama nie mogłam wyjść z podziwu, że jedno dobrze postawione pytanie może zmienić moje życie, że dzięki jednej trafnej odpowiedzi zacznę zmieniać swoją codzienność.

A więc zapisz teraz to pytanie:

Jakimi wartościami mam się kierować, aby wprowadzić w sposób naturalny do mojego życia zmiany, nowe przyzwyczajenia?

Zwróć szczególną uwagę na „jakimi wartościami”.

Nie jakimi się kierujesz teraz, bo to już ustaliłeś. Teraz pytasz siebie: jakimi wartościami mam się kierować, aby z łatwością zacząć trenować na siłowni?

Wiesz, jaki nawyk chcesz wprowadzić, wiesz, jaki masz w tym cel, wiesz, co z tego będziesz miał. Teraz przyjrzyj się swoim wcześniej wypisanym wartościom, tym, które do tej pory prowadziły cię przez życie, i zastanów się, czy nadal się nimi kierując, osiągniesz zamierzony rezultat, czy w ten sposób zmienisz swój nawyk.

Na przykład ja.

Moimi wartościami były: praca, wolność, rodzina, zdrowie i kariera.

Bardzo chciałam zacząć biegać, ale po pracy czułam się już zmęczona, po drugie lubiłam pracować w nocy, pisać artykuły na bloga lub projektować warsztaty, siedząc do 2.00 lub nawet 3.00 w nocy, a potem wstawać o 7.00 rano. Nie było szans, w południe zajmowałam się swoimi podopiecznymi, wieczorem dopadało mnie zmęczenie, czułam się wyczerpana. Natomiast druga wartość to wolność, co oznaczało, że chciałam stanowić sama o sobie i robić to, co chciałam i kiedy chciałam – na przykład pisać po nocach. Mam też rodzinę, z którą lubię spędzać czas, wychodziło więc na to, że na bieganie nie znajdowałam wolnego terminu lub entuzjazmu. Ale życie bez sportu sprawiało mi coraz większą przykrość, a apogeum przypadło na dzień dostrzeżenia oznak starzenia się. Pierwszy tydzień biegania był przyjemnością, poprzesuwałam wszystkie zajęcia i wieczorem miałam godzinę dla swojego ciała i zdrowia.

Ale po tygodniu przestało mnie już to tak bawić. Motywacja zaczęła spadać, coraz częściej odpuszczałam sobie na rzecz pracy. A na chwilę przed zaśnięciem nie mogłam uwierzyć, że nie poszłam biegać, odczuwałam poczucie winy, wkradał się jakiś smutek i wkurzałam się na siebie. Trzeba było podjąć jakąś decyzję: albo biegam, albo nie biegam. I wtedy przypomniałam sobie o wartościach. Zaczęłam się zastanawiać, jakie są moje wartości – pięć pierwszych. Po ich wymienieniu okazało się, że zdrowie jest na czwartym miejscu. No tak, pomyślałam, skoro dopiero na czwartym, to nic dziwnego, bo zanim zaspokoję trzy wcześniejsze wartości, mam prawo być już wyczerpana. To co z tym zrobić? Przypomniały mi się słowa mojej mentorki, która powiedziała, że wartości nie są stałe w naszym życiu, tak jak zmienne są priorytety i przekonania. Modelujemy je według własnych potrzeb.

Sam na pewno masz takie przekonanie, że zmieniamy się, i to, co było u nas na pierwszym miejscu, na przykład zabawa w okresie przed założeniem rodziny, schodzi na dalszy plan na rzecz miłości.

Okazało się, że mogę równie dobrze kontrolować swoje wartości, mogę sama układać ich hierarchię, ale mogę też wprowadzać nowe wartości i eliminować te, które już nie są mi potrzebne. I to jest sedno!

 

Skoro ty, jak ja kiedyś, chcesz zacząć uprawiać sport dla zdrowia, musisz sprawdzić, na którym miejscu znajduje się twoja wartość „zdrowie”. Jeśli chcesz więcej miłości, sprawdź, na którym miejscu jest miłość w twojej hierarchii, jeśli marzysz o sukcesach, czy to zawodowych, czy w sporcie, sprawdź, na którym miejscu znajduje się sukces i osiągnięcia. Sprawdź, czy w twojej hierarchii w ogóle znajduje się wartość potrzebna do wprowadzenia nowego nawyku.

Jedna z uczestniczek moich warsztatów „Tylko trafne decyzje”, jeszcze panna, twierdziła, że jest w cudownym związku, ufa swojemu partnerowi i kocha go, chce z nim spędzić resztę życia, a jednak nie może zdecydować się na ślub – z jednej strony „tak”, a z drugiej coś mówiło jej „nie”.

Była pod wrażeniem, gdy okazało się, że na jej liście wartości nie ma rodziny. Kiedy zdecydowała się ją wprowadzić, poczuła, że nastąpiła zgodność i niecałe pół roku później byli już po ślubie, postanowili też powiększyć rodzinę, o czym nawet wcześniej nie myślała. Teraz zaszła w ciążę i czuje się najszczęśliwszą kobietą na świecie, jak to określiła w e-mailu do mnie.

Dlatego sprawdź, czy twój cel, który chcesz osiągnąć za pomocą nowego nawyku, jest zgodny z twoimi wartościami. Następnie sprawdź, na jakim jest miejscu i jeżeli jest zbyt nisko – jak w moim przypadku – po prostu przestaw go wyżej, przewartościuj hierarchię swoich wartości, a tym samym potrzeby do zaspokojenia. Jeśli okaże się, że twojej wartości wcale nie ma na liście – jak u uczestniczki moich warsztatów – koniecznie wpisz ją i ustal dla niej miejsce w hierarchii.

Pomogą ci w tym kolejne pytania – pamiętaj, aby wszystko zapisywać.

Jaki nawyk chcesz wprowadzić w życie? Np. rzucenie palenia.

Jakiej wartości potrzebujesz? Np. zdrowie.

Czy jest to dla ciebie wartość, którą już realizujesz, czy coś, co chcesz wprowadzić w życie i możesz ją potraktować jako cel do osiągnięcia?

Na ile realizujesz tę wartość w swoim życiu? Określ w skali od 1 do 10.

Jak w praktyce wcielasz tę wartość w życie? Jakich działań się podjąłeś lub jakich powinieneś się podjąć?

Co ci przeszkadza w realizowaniu tej wartości?

Załóżmy, że odkryłeś jakąś wartość i musisz wprowadzić ją w życie, ale nie wiesz, na którym miejscu usytuować ją na swojej liście.

To czego ci teraz brakuje do wprowadzenia tej wartości w życie? Czasu, pieniędzy, wsparcia? Jak możesz to zmienić, aby wprowadzenie wartości zależało wyłącznie od ciebie?

Co dzieje się w innych dziedzinach twojego życia? Co zwiększa presję, tak że nie możesz wprowadzić nowej wartości w życie? Może, tak jak u mnie, cały wolny czas poświęcasz pracy, bez opamiętania?

Do czego cię to doprowadzi? Mnie pewnie doprowadziłoby do zatracenia kondycji fizycznej i zaniku niektórych mięśni. A ciebie? Jeśli nie wprowadzisz tej wartości, nie przesuniesz jej, to co się wydarzy? Krótko mówiąc: jak będzie bez tej wartości, która pomoże wprowadzić nowy nawyk w życie, wyglądało twoje życie za pięć czy dziesięć lat?

Jakie działania możesz podjąć teraz, aby zrobić miejsce na nowe wartości i zmianę nawyku? Ja dzięki przesunięciom hierarchii zorganizowałam sobie czas. Pracuję z kalendarzem, co pozwala mi się kontrolować, a co najważniejsze – iść biegać. Wartość „praca”, którą przecież mam i którą uwielbiam, spełniam się w niej, mogła zostać przesunięta niżej, natomiast wartość „zdrowie” przeszła na drugie miejsce, a pierwsza teraz jest miłość.

Kochając siebie, dbam o swoje zdrowie. Kochając siebie, nie poświęcam się pracy bezgranicznie, kochając syna, spędzam z nim więcej czasu bez zastanawiania się, co mam jeszcze do napisania, do nagrania, czy i na ile e-maili muszę odpisać. Zmiana jednej wartości, przesunięcie jednej wartości miało ogromny wpływ nie tylko na to, że zaczęłam biegać. Zadziało się o wiele więcej – przestałam się też objadać, gdy czuję się poirytowana. I mimo że jestem wciąż w trakcie polepszania swojego zdrowia, to zmiany są rewelacyjne i były widoczne już po pierwszych kilku dniach. A najważniejsze, że w rok po zmianie wartości rzuciłam palenie.

Ostatnie pytanie brzmi:

W jaki sposób będziesz wyrażał swoją wartość? Jak jej nadasz osobisty charakter? (Co będziesz robił, gdy wprowadzisz tę wartość w życie? Jak będziesz się zachowywał, czuł, jakie emocje odczuwał?)

Cdn.

Ps.

Zapoznaj się również z warsztatami w formie e-booków, które dla Ciebie przygotowałam w celu poprawy codzienności, nabrania pewności siebie i skuteczniejszego działania.

Książka “Miłość odmieniana przez przypadki” na wyciągnięcie ręki. Dostępna w renomowanych księgarniach internetowych.

Jesteś singielką? Chcesz coś zmienić? Nie wiesz od czego zacząć?

Zamów książkę – efektywny kurs kobiet – “Singielka. Od równowagi emocjonalnej do miłości”,  która jest gotowym narzędziem czekającym na kobiety takie jak Ty. Historie prawdziwe, kształtująca wiedza merytoryczna i łatwe oraz proste do wykonania ćwiczenia dają szansę  na nową jakość życia.

Już wkrótce ukażą się kolejne pozycje wydawnicze autorki, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku. 

Pozdrawiam ciepło. 

Wioletta K. 

Trener Integracji Personalnej

Recommended Posts