3. Twoje nawyki kształtują twoją codzienność – e-book

Dlaczego tak trudno wprowadzić nowy nawyk w życie?

Ludzie bardzo często pomijają etap przygotowania się do zmiany. Wolą się szarpać i na zasadzie prób i błędów próbować raz tego, raz tamtego, wszystkiego, co ich zdaniem może zadziałać. Poszukują pomocy na zewnątrz, kupują sterty książek, czytają, tworzą i kombinują, chodzą na kursy i szkolenia, a po miesiącu rzucają wszystko w kąt i zapominają, dlaczego w ogóle zaczęli. Mają dość stresowania się, a na myśl o zmianie nawyku rodzi się jedynie frustracja. Dzieje się tak dlatego, że zbyt mocno utożsamiają zmianę z przykrościami, zbyt mocno koncentrują się na tym, co stracą i ile wysiłku muszą włożyć, a tym samym zapominają, po co zaczęli.

 

Jak wprowadzić zmianę nawyku w życie?

Kiedy jesteś już zdecydowany coś zmienić, potrzebujesz tylko jednego bodźca, który poprowadzi cię przez tę zmianę. Bodźca, który będzie ci przypominał, po co zacząłeś i dokąd zmierzasz. Najsilniejszy bodziec równać się będzie najsilniejszej przykrości.

Powróć teraz do swojej tabeli. Wyobraź sobie, że masz wagę, taki stary model. Teraz na jednej szali układasz wszystkie czynniki przemawiające za wprowadzeniem nowego nawyku lub pozbyciem się starego, natomiast po drugiej stronie układasz wszystko to, co cię hamuje przed zmianą. Zauważ, że argumenty mają różną siłę. Czasami możesz tak kłaść i kłaść, a waga nawet nie drgnie, a na drugą stronę położysz jeden argument i kilogramy od razu idą w górę. To jak w tym pytaniu: co waży więcej – kilogram piór czy kilo cukru? A więc krótko mówiąc, nie chodzi o liczbę argumentów, lecz o ich jakość.

Powracając do ćwiczenia, do twojej tabeli. Przypatrz się swoim argumentom i określ ich ważność, siłę, priorytet, a przede wszystkim skalę przykrości.

Przypomniało mi się, jak kiedyś mój mężczyzna w taki sposób rzucił palenie. Brak kondycji zaczął mu przeszkadzać w najbardziej intymnym momencie – no cóż, skorzystaliśmy na tym oboje. Stało się tak, bo sięgnął swojego dna. Następnie odbił się od niego i z niesamowitą łatwością po dwudziestu latach w jeden dzień powiedział: „dość”! Co się zadziało? W jego mózgu odbyła się kalkulacja: albo seks, albo papierosy. Nie mógł się pogodzić z utratą swojej męskości, dlatego błyskawicznie zadziałał. Trzymał się bardzo dobrze, bo w jego głowie utrzymywał się obraz własnego cierpienia. Obraz jego samego, człowieka pozbawionego kondycji.

Musisz odnaleźć swój najsilniejszy argument. Co zyskam, a co stracę?

Czasami trudno odnaleźć swój bodziec, głównie dlatego, że przebywasz wciąż w tym samym otoczeniu, nie bywasz ze sobą sam na sam i nie zastanawiasz się, jak zmieni się twoje życie, gdy osiągniesz swój cel, gdy już zmienisz swoje nawyki.

Ponieważ teraz czytasz tego e-booka i masz wobec siebie plany, wykonaj kolejne ćwiczenie. Ta metoda pozwala na ustalenie priorytetów oraz na odnalezienie najsilniejszego argumentu.

ĆWICZENIE

Pozwól sobie na chwilę relaksu i stwórz obraz samego siebie takiego bez nałogu, bez obciążeń, bez starego przyzwyczajenia, w nowej wersji, z nowym nawykiem, z nowym przyzwyczajeniem. Jak wyglądasz wolny ty? Jak wygląda twoje idealne życie?

Tworząc i zapisując obowiązkowo ten obraz, poczuj się w tej roli, poczuj się tak, jakbyś już to zdobył. Wraz ze słowami przelej emocje, które będą ci wówczas towarzyszyć. Nie pomijaj żadnego szczegółu!

Gdy skończysz, zastanów się, która wersja siebie przemawia do ciebie bardziej. Ta, która leniwie przełącza kanał w telewizji, czy ta, która trenuje na siłowni.

Teraz jest dobry moment na to, abym ci powiedziała jedno: połącz to, co masz wykonać, z przyjemnością. Uprawianie sportu, organizacja czasu, oszczędzanie pieniędzy, zdrowa dieta – niech efekt tych czynności zawsze kojarzy ci się gratyfikacją, nagrodą, a nagroda zawsze kojarzy się z czymś miłym, przyjemnym i pożądanym.

Przecież to, że idziesz na siłownię, że trenujesz dwa razy więcej, służy czemuś większemu. Bieganie samo w sobie jest tylko bieganiem, ale bieganie dla poprawy kondycji, aby sprawdzać się, gdy zajdzie potrzeba, jest już czymś więcej. Wówczas zaczyna być przyjemnością, bo wiesz, że dzięki temu treningowi na przykład pójdziesz na zawody w pełni przygotowany i wygrasz.

Pierwsze pozytywne rezultaty spotęgują tę przyjemność i wówczas już sam zechcesz robić tego więcej i więcej. Ale zacznij już działać, zacznij od pierwszego kroku, od przygotowania się, od pozytywnego nastawienia. Bo najważniejsza jest odpowiednia strategia. Nie na łeb na szyję, liczy się dobre przygotowanie.

Gdy poświęcisz czas na poznanie siebie, na określenie swoich pragnień i celu, nie przydarzy ci się falstart, wtedy popłyniesz z prądem. Pomyśl, ile sportowiec musi włożyć wysiłku, aby zwyciężyć. My tego nie dostrzegamy, widzisz tylko efekt końcowy. Wyobrażasz sobie, że już się taki urodził. Ale nic bardziej mylnego, zwycięstwo zawdzięcza swoim nawykom, temu, że wstaje o 5.00 rano, wkłada dres i idzie biegać. Zawdzięcza sukces nawykowi zdrowego odżywiania się, jest na mecie, bo przezwyciężył swoje lenistwo, bo siedzenie na kanapie sprawia mu przykrość.

Jego przyjemnością jest uprawianie sportu. Sama tak mam, że gdy nie mogę iść biegać, to aż mnie w środku skręca. Gdy wprowadzisz swój nawyk w życie, doznasz takiego uczucia, wręcz fizycznego bólu, gdy na przykład z przyczyn od ciebie niezależnych nie będziesz mógł położyć się o 22.00, aby wstać o 6.00 rano.

Aby rozpocząć zmianę w życiu, zmienić swoje przyzwyczajenia, po pierwsze podziękuj temu, co było, i zaakceptuj ten fakt, że zmiana w życiu to coś naturalnego. Wszystko się zmienia, twoje przyzwyczajenia też, w zależności od twoich potrzeb.

Spójrz, całe twoje życie składa się z nawyków, z szeregu przyzwyczajeń. Tego nikt ci nie mówi, ale gdyby nie nawyki, nie mógłbyś funkcjonować. Zaczęło się od chodzenia, musiałeś się tego nauczyć, potem już mogłeś biegać, potem nauczyłeś się spacerować, myć zęby. W jedyny dla siebie sposób ubierasz się, robisz zakupy, prowadzisz auto. Wiele rozmaitych czynności koduje się w twojej głowie, a dokładnie w jądrach podstawnych mózgu.

Idziesz do nowej pracy, uczysz się, później pewne czynności wykonujesz z automatu, już nie musisz o nich myśleć.

Całe życie kształcisz się, całe życie wprowadzasz do swojej podświadomości nowe wzorce zachowań, przy okazji eliminując te, które stają się bezużyteczne. To, czego nie używasz, po prostu zanika. Dlatego i teraz jesteś w stanie przyjąć tę zmianę w tak naturalny sposób. Zmień swoje myślenie, nie upieraj się, że musisz walczyć i szarpać się. O tym, jak myśl kształtuje twoje zachowanie i jak wielką potrafi mieć siłę destrukcyjną, porozmawiamy w dalszej części, bo nie tylko sam temat jest fascynujący, ale twój sposób myślenia o tym!

Po drugie nowy nawyk połącz z przyjemnością, co spotęguje i zmieni twój ogląd sytuacji. Ty nic nie musisz, ty chcesz zacząć nowe życie, ty chcesz tak się teraz zachowywać, teraz jest ci właśnie potrzebny taki nawyk. Ty decydujesz, kiedy i gdzie oraz jak. Możesz się szarpać, ale po co, skoro wystarczy, że zajrzysz w głąb siebie i odpowiesz na fundamentalne pytanie:

CZEGO JA CHCĘ OD ŻYCIA, JAK MA TERAZ MOJE ŻYCIE WYGLĄDAĆ?

Ps.

Zapoznaj się również z warsztatami w formie e-booków, które dla Ciebie przygotowałam w celu poprawy codzienności, nabrania pewności siebie i skuteczniejszego działania.

Książka “Miłość odmieniana przez przypadki” na wyciągnięcie ręki. Dostępna w renomowanych księgarniach internetowych.

Jesteś singielką? Chcesz coś zmienić? Nie wiesz od czego zacząć?

Zamów książkę – efektywny kurs kobiet – “Singielka. Od równowagi emocjonalnej do miłości”,  która jest gotowym narzędziem czekającym na kobiety takie jak Ty. Historie prawdziwe, kształtująca wiedza merytoryczna i łatwe oraz proste do wykonania ćwiczenia dają szansę  na nową jakość życia.

Już wkrótce ukażą się kolejne pozycje wydawnicze autorki, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku. 

Pozdrawiam ciepło. 

Wioletta K. 

Trener Integracji Personalnej

Recommended Posts

Skomentuj wpis