2 kroki do szczęścia

Jak osiągnąć szczęście? Ciekawe pytanie i wydawałoby się, że nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Dla każdej osoby szczęście to będzie coś innego. Dla jednych, to spełnienie w pracy, dla innych cudowna rodzina, zrozumienie itd.

Jednak, gdy przyglądam się ludziom widzę, że nie jednokrotnie mają tak wiele, a jednak nie czują się szczęśliwi. Z czego to wynika? Zastanówmy się przez chwilę.

Zapewne każdy z Was słyszał o piramidzie Maslowa. Czyli o hierarchii zaspakajania potrzeb. Abraham Maslow wyróżnił pięć poziomów i twierdził, że aby człowiek mógł przejść na wyższy poziom musi zaspokoić podstawowe potrzeby takie jak; tlen, pożywienie, woda, schronienie itp. I rzeczywiście tak jest. Kiedy człowiek cierpi z powodu głodu, choroby i biedy nie jest w stanie myśleć o czymś innym.  Pierwotne instynkty są w nas zbyt silne. Jak można rozmyślać o samorealizacji, gdy nie ma się pieniędzy na podstawowe opłaty? Dlatego tak, w pierwszej kolejności należy zadbać o podstawowe potrzeby. Jednak w momencie, gdy masz już pracę, która wyzwala w Tobie poczucie bezpieczeństwa, co robisz? Czy przesuwasz się po tej piramidzie w górę? Czy dążysz do samorealizacji?

W dzisiejszych czasach dopadł nas konsumpcjonizm. Kiedy człowiek ma dobrą pracę, chce mieć jeszcze lepszą, zarabiać więcej, aby móc więcej kupować.  Nie ma w tym nic złego, o ile w między czasie jesteśmy w stanie zadbać o nasze wyższe potrzeby, o większe poczucie przynależności i samorealizację. Ile pieniędzy ostatnio wydałeś na książki, kursy, rozwój swojej pasji? Czy Ty w ogóle masz pasje? Czy znasz swój talent? Czy wspierasz innych, potrzebujących, słabszych?

Ponieważ mam okazję przebywać i pracować ze starszymi ludźmi, widzę różnice w radzeniu sobie ze starością. Część z moich podopiecznych zaczyna dzień na siedzeniu w fotelu i w ten sam sposób go kończy. Najczęściej są to osoby samotne, których nikt nie odwiedza. Również ich nic nie cieszy. Często są zgryźliwi, albo przesypiają całe dnie. U takich osób demencja starcza postępuje w błyskawicznym tempie. A wyczarowanie uśmiechu na ich Twarzy graniczy z cudem. Znam też osoby aktywne, pomimo ułomności, barier ruchowych, ze słuchem lub mową potrafią cieszyć się każdym dniem. Wciąż są aktywni, towarzyscy, pielęgnują ogrody, dużo czytają itd. Realizują swoje pasje, które niejednokrotnie odnaleźli dopiero będąc na emeryturze. I to jest waśnie złoty środek. Odnalezienie radości z wykonywanej czynności. Odnalezienie pasji.

Według Buddy, człowiek nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb z piramidy Maslowa. Owszem doktryna ta uznaje, że odnalezienie szczęścia musi być poprzedzone, zaspokojeniem podstawowych potrzeb, jednak szczęście to nie bogactwo, a spokój umysłu, który można osiągnąć tylko po przez umiejętność unikania cierpień i okoliczności do nich prowadzących. To umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu. Bo czyż nie wszystkich spotykają przykre sytuacje. Myślisz, że ludzie bogaci nie mają problemów, nie czują się samotni, niekochani? Czy można kupić za pieniądze szacunek innych ludzi?

Znam człowieka, który w życiu osiągnął wiele. Pieniądze, status, realizował się w pracy, która była jego pasją. Miał jednak poczucie, że świat należy do niego, że inni, skoro im płaci, winni są mu służyć. Jego ego przewyższało go tak długo, jak długo był samodzielny. Byłam świadkiem jego zmiany, momentu, gdy nabrał skruchy. Niestety dla wielu ludzi z jego otoczenia nastąpiło to zbyt późno. Bo dopiero w momencie, gdy choroba nie pozwalała mu na wykonywanie samodzielnie, podstawowych czynności. Jednak po mimo tego nie potrafił zrozumieć, dlaczego został sam. Wciąż uważał, że wystarczającą grafityzacją dla jego otoczenia były pieniądze. Z przykrością patrzyłam, jak zaszczepił swoje poglądy w swoich dzieciach, czy one też kiedyś zostaną same?

Czy wiesz, że szczęście zawsze smakuje lepiej, gdy możesz się nim podzielić? Czy wiesz, że szczęście to móc oderwać się od obsesyjnego „ja” na poczet zaspakajania potrzeb innych ludzi?

Ile razy zdarzyło Ci się patrząc na uśmiech innych, na szczęście innych, czuć samemu szczęśliwym?

Podsumowując, dwie rzeczy prowadzą do szczęścia; umiejętność odszukania swojej pasji i bezinteresowna pomoc drugiemu człowiekowi.

Polecane artykuły