2.63

diablica noc z butelką burbona zmysły mieszać przyszła

stary list ręką twoją pisany sen finalny opóźnia

mało słów padło

treść wymowna

jakbyś się ze źródła mądrości napił

ja w letargu

blizny kolejnym czytaniem ranię

serce uciszam

anioły mojego nadejścia wyczekują

w drodze jestem

przystaję

jeszcze twoją fotografię dotykam

puls słabnie

szczelnie duszę zamykam

Wioletta K.

Polecane artykuły