Cz. 3. A co później, gdy mgła opadnie?

Jak ujarzmić emocje?

Dlaczego przypominamy sobie o zadaniu pytania „co będzie gdy mgła opadnie?” po fakcie?

Wczoraj słyszałam jej krzyk. Wybiegła na klatkę schodową – ja też. Pół godziny później siedziała u mnie na kanapie i popijając wodę, zbierała myśli. Po pewnym czasie powiedziała:

– Miałam wrażenie, że świat ugiął się i zawisł tuż nad moją głową i że za chwilę runie i roztrzaska się o posadzkę na tyle kawałków, że nie dam rady ich już pozbierać i posklejać. – To było bardzo mądre zdanie, zaczynające się od szczerego wyznania: „miałam wrażenie”.

– A teraz? – zapytałam.

– Teraz jest mi wstyd, że po raz kolejny zareagowałam krzykiem, że nie umiałam się powstrzymać od zachowania, które już pół godziny później, a bardzo często nawet szybciej, przynosi mi tylko wstyd, poczucie zażenowania, umniejsza moją godność. Dlaczego nie potrafię inaczej, co jest ze mną nie tak?

– Z tobą jest wszystko dobrze, a nawet bardzo dobrze – odpowiedziałam krótko, nie chcąc jej zanudzać i forsować zbyt naukowymi kazaniami. Ale jej spojrzenie mówiące: „co ty do mnie mówisz, przecież wiem, co zrobiłam”, nakłoniło mnie do krótkiego wyjaśnienia. – Wiesz, jak to jest z ludźmi uzależnionymi? Weźmy najbardziej popularny nałóg: alkoholizm.

– Co to ma wspólnego ze mną? – zapytała jeszcze bardzie zdezorientowana.

– Kiedy alkoholik ma szansę na rzucenie nałogu?

– No w chwili, gdy się do niego przyzna.

– Tak. – Uszczegółowiłam jej wypowiedź, dodając: – W chwili, gdy dostrzeże, gdy zaczyna być świadomy, że ma problem z nadużywaniem alkoholu i że picie niszczy jego życie, nie tylko zewnętrzny obraz, ale i wewnętrzny odbiór siebie, tego, kim się stał.

– Hm… – kobieta jakby odpowiedziała – tym, kim naprawdę nie jesteś, człowieku. – A po chwili dodała: – I co to ma wspólnego ze mną?

– Dużo. Ty też już jesteś świadoma, masz wiedzę na swój własny temat, wgląd w swoje wnętrze i wiesz, kim się stałaś, i wiesz, że tak naprawdę to nie ty, że to tylko część ciebie, część, którą należy zaakceptować w sobie, ale swoją uwagę skupić na tej innej części, na tej, którą chcesz oglądać w lustrzanym odbiciu. To tę swoją część umacniaj.

– Ale ja już taką decyzję tysiąc razy podjęłam i nic, zawsze to samo. Zawsze gdy coś lub ktoś wyprowadzi mnie z równowagi, zachowuję się tak samo.

– Bo nad zmianą nawyku trzeba pracować.

– Nawyku?

– Tak, nasze zachowania to nawyki – to nie ty, to tylko twój nawyk.

I zaczęłyśmy rozmawiać o tym, że nawyk to nie tylko nałogi w postaci palenia czy brania narkotyków. Nałogiem jest nasze zachowanie, które wpisało się w nasz umysł, ponieważ kiedyś raz czy drugi pod pływem danego zachowania poczuliśmy się lepiej. Krzyk uwalnia emocje, zmniejsza stres, rozładowuje napięcie, ale jest to krótkoterminowa nagroda, jak widzimy na przykładzie mojej sąsiadki, która ma ogromne szczęście, że dostrzegła swoje mało konstruktywne reakcje na bodziec. Wiem z doświadczenia, że wiele osób zachowujących się w choleryczny sposób również po wyżyciu się dostrzega, że takie zachowanie umniejsza ich poczucie wartości, ale w celu poprawienia sobie samopoczucia starają się oni jak najszybciej znaleźć wytłumaczenia dla swoich reakcji, nie zdając sobie sprawy, że te wymówki również podrzuca im nauczony tego umysł. I koło się zamyka.

Każdy nawyk zakodowany jest w naszej podświadomości, każdy człowiek w każdym wieku, niezależnie od otoczenia, w jakim się znajdujemy, może swoje nawyki zmienić. Jesteśmy wyuczalni.

O nawykach i związanych z nimi procesach możesz przeczytać w wielu moich artykułach, które serdecznie polecam, ponieważ wszystko zaczyna się od poznania wiedzy merytorycznej. Nie jesteśmy już dziećmi i z tego względu bardzo często aby czegoś użyć, zastosować coś innego, inaczej się zachować, nasz mózg domaga się odpowiedzi na pytanie: a dlaczego właśnie tak? Nakarm swój umysł wiedzą, którą później będziesz mógł zastosować w praktyce.

Krzyk, a potem wstyd. Nie pozwól sobie na wymówki, przyznaj, że to nie jest adekwatne zachowanie, że oznacza brak dojrzałości emocjonalnej, a gdy już to zrobisz, otworzysz sobie furtkę do możliwości zwiększenia przestrzeni pomiędzy bodźcem a reakcją i zadania pytania: co będzie, jak opadnie mgła?

Co będzie, gdy emocje opadną? Jak będę się czuła, gdy zareaguję inaczej niż zawsze?

Praca nad zmianą nawyku wymaga czasu, konsekwencji i dyscypliny. Nie łudź się, że w krótkim czasie oduczysz swój mózg korzystania z jedynych narzędzi do zaspokojenia wewnętrznych potrzeb, jakie od wielu lat miał do dyspozycji. Mózg będzie się bronił przed zmianą, bo nawyki pozwalają zaoszczędzić energię mentalną – co jest jednym z celów nawyku. Udowodnij sobie, umysł jest częścią ciebie, że można inaczej reagować i czerpać z innych reakcji o wiele więcej przyjemności.

CDN.

Mam nadzieję, że artykuł pobudził twoje zainteresowanie inteligencją emocjonalną. Jeśli tak, to odwiedzaj moją stronę i wdrażaj w życie zdobytą wiedzę. Doświadczaj.

Wioletta K.

Recommended Posts